Ten typ czołgu odcisnął swoje piętno też na Elblągu. To na takich wozach kapitan Diaczenko przeprowadził słynny rajd przez ulice miasta w styczniu 1945 roku dokonując po drodze masakry ludności cywilnej, wtedy i podczas późniejszego zdobywania miasta ich armaty pozostawiły widoczne często do dziś szczerby w zabudowie. Po wojnie czołgi T-34 były przez długie lata na wyposażeniu stacjonujących w Elblągu pułków pancernych.
Wraz z nastaniem ery realnego socjalizmu w Europie Wschodniej, T-34 służyły jako utrwalacze jedynie słusznej władzy. Już w czerwcu 1953 roku te czołgi pojawiły się na ulicach miast NRD tłumiąc robotnicze powstanie, trzy lata później rozjechały Budapeszt, a w Polsce posłużyły do zdławienia protestów w Poznaniu. Od końca lat pięćdziesiątych ten typ był wypierany w wojskach Układu Warszawskiego przez nowsze modele. W ramach bratniej pomocy dla krajów, które wybrały drogę socjalistycznej demokracji, trafiał masowo do Afryki. Czego się nie dało wyeksportować, to lądowało w hutach albo na cokołach w wielu miastach od Berlina do Władywostoku.
Jak każde narzÄ™dzie, czoÅ‚g T-34 sÅ‚użyÅ‚ czasami w zÅ‚ej, czasami w dobrej sprawie. Bez wÄ…tpienia jego obecność w centrum ElblÄ…ga ma swoje uzasadnienie w po- i wojennej historii naszego miasta. Kilka lat lat temu przemalowany na hippisowski czoÅ‚g kwiat, straciÅ‚ swój zÅ‚owróżbny wyglÄ…d i nabraÅ‚ przyjaznego charakteru. KiedyÅ› przed pociskami chroniÅ‚y go charakterystycznie pochylone pÅ‚yty pancerne. Kolorowa, pstrokata powÅ‚oka, jakÄ… cieszyÅ‚ siÄ™ do niedawna, dawaÅ‚a mu natomiast skutecznÄ… osÅ‚onÄ™ przed graficiarzami. Ponieważ karabin maszynowy zostaÅ‚ w nim zdemontowany, to jest raczej kwestiÄ… czasu, kiedy nieskazitelna zieleÅ„ odmalowanego pancerza pokryje siÄ™ kolorami, które trudno bÄ™dzie nazwać maskujÄ…cymi. Czekamy na gÅ‚osy naszych Czytelników – pomysÅ‚ z przemalowaniem „naszego” czoÅ‚gu, to hit czy kit?
Głosowanie wymaga zalogowania. Link do logowania znajduje się na dole strony.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter