UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

bomby odłamkowe na moście równałyby się wysadzeniu mostu, bo odłamki maja to do siebie, że lecą tam gdzie im się podoba, tak samo na kable jak i ładunki minerskie, o czym ta mowa zresztą, nigdzie w niemieckich żródłach nie ma mowy o bombardowaniu mostów, ale o bombardowaniu przyczółków dla przerwania kabli, plan niemiecki przewidywał, że zaraz po bombardowaniu od strony Szymankowa uderzą przemyceni koleją szturmowcy, nie uderzyli bo ich polscy kolejarzy wysłali na ślepy tor w Szymankowie, co dało polskim saperom czas na połatanie kabli, mosty w Tczewie to była kompletna klęska niemiecka, dosłownie dramat i szlag ich trafiał, że nie wyszło, w ramach zemsty wymordowali całą polska obsługę Szymankowa, dosłownie wszystkich wrzucili do rowu przy torach i zasypali ziemią, postawili tablicę "Tu lezy mniejszość polska", pomordowanych ekshumowano po wojnie, pomyślcie o nich jadąc tamtędy do Gdańska

ggede