A moim zdaniem... (od najstarszych)
Jak widzisz, rwel, Isia nie Isia, kazdemu wg zaslug. Przyznajesz i nie przyznajesz mi racje.Jesli ktos nie widzi, ze informacja jest datowana r.1963, tzn, ze nie umie czytac i ile jeszcze razy ma byc taka informacja dla takiego "ktosia" "datowana"? Oczywiscie powyzsze nie dotyczy Aborygena. Aborygen jak Aborygen, czasem irytuje swoim "a nie mowilem", "ja wiedzialem, ze tak bedzie", czasem pisze wprost i do rzeczy. Nie lubie stylu "moralizatorskiego" , moze dlatego, ze sam czasem moralizuje. Mysle, ze polubilbym AM gdybym go znal osobiscie. Tak mi "na moj dlugi i krzywy noos"wychodzi, ze ma wiecej i ciekawiej do powiedzenia niz pisze.