UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Panie Zbrzeźny, rozumiem Pański wyrafinowany humor. Po prostu nie może Pan jeszcze dojść do siebie po wspaniałym wyniku wyborczym i ciągle Pana męczy myśl, jak takiego "komucha' jak Klim mogą wybierać. I to nawet nie sympatycy lewicy. Podniesiono na sesji temat pomnika, bo jak nie ma się o czym mówić, to najlepiej o pomnikach. Ja po prostu uzupełniłem wiedzę radnej Koseckiej, mówiąc, że Janek Krasicki zginął, próbując uciec z niemieckiego zatrzymania. Nie wszystko jest z czasów wojny jeszcze całkowicie przejrzyste i takie bohaterskie. Czcimy NSZ jako zasłużoną organizację bojową: niech Pan zapozna się z dziejami jej kolaboracji z Niemcami. Niech Pan poczyta, jak wywiad AK rozprawiał się z oficerami Biura Propagandy KG AK. Do tego nawiązywałem. Punkt widzenia zależy zależy od punktu politycznego siedzenia. Nie upieram się dogmatycznie przy istnieniu pomnika. Rozsądne rozwiązanie przedstawił prezydent Wilk. Kończąc-Pana zwrot o tym, jak się czuję wśród Krasnoarmiejców-uważam za gówniarski. Pozdrawiam Czytelników.
RyszardKlim