– To w dalszym ciągu jest referendum. Byłby to absurd, gdyby zakończyło się ono powrotem do tego, co było, do starego układu i starych skompromitowanych rządów – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. – Dziś jest tutaj Donald Tusk i najwyraźniej przyjechał po to, aby tego układu bronić. Bardzo niejasno mówi, co miałoby się zmienić, ponieważ ludzie są ci sami. Twarz pani Gelert to zdecydowanie zbyt mało, aby tutaj coś się zmieniło. Zresztą sama pani poseł powiedziała, że premier ma okazję zobaczyć przeciętne miasto, a rzecz w tym, że jest ono nieprzeciętne. Tutejsza władza, chociażby ze względów społecznych, nie powinna być przeciętna.
– Wczoraj widzieliście, że będąc w opozycji można
tworzyć nowe miejsca pracy w Elblągu. Dziś wysłałem do Hamburga oraz Karlskrony zaproszenia dla inwestorów. To prezydent ma obowiązek dbać o nasze miasto i zapraszać inwestorów. Wystarczy trochę chęci i ambicji, żeby zrobić z Elbląga czwarty port Rzeczypospolitej – mówił Jerzy Wilk. – Elżbieta Gelert powiedziała na spotkaniu z premierem Tuskiem, że jesteśmy „przeciętniakami”, a to nieprawda. Jesteśmy dumnym miastem hanzeatyckim, powinniśmy tworzyć miejsca pracy i się rozwijać, a nie jeździć do Irlandii i Anglii na zmywak.
Prezes Kaczyński wspomniał również o przekraczaniu granicy polsko- rosyjskiej. [fotor] – Premier Tusk mówił dziś o tym, że Polacy uzyskali prawo przekraczania granicy z obwodem kaliningradzkim dziesięć razy w miesiącu. To znaczy odzyskują to, co już mieli przedtem. Pojawia się jednak pytanie: ile razy tę granicę mogą przekraczać Rosjanie? Otóż dowiaduję się, że nie ma tutaj ograniczeń, nawet i trzy razy dziennie. To Polacy mają być gorsi od Rosjan? Musimy mieć takie same prawa jak Rosjanie – podkreślał prezes Kaczyński.
Na koniec Jarosław Kaczyński oraz Jerzy Wilk złożyli kwiaty pod pomnikiem papieża na elbląskiej starówce. Okazją ku temu była decyzja ws. kanonizacji Jana Pawła II oraz Jana XXIII, którą dziś ogłosił Watykan