A moim zdaniem... (od najstarszych)
aby wziąć udział w debacie, trzeba mieć jakiś program, móc merytorycznie odnieść się do zadawanych na żywo pytań - to nie czytanie z kartki wyświechtanych frazesów przygotowanych przez usłużne zaplecze lub powtarzanie bajeczek Najwyższego Prezesa; nic dziwnego, że pan Wilk ucieka przed bezpośrednia konfrontacją; po prostu tchórz. ..
Z dzisiejszej debaty wyszła PiSda :)