14
23.05.2003

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jeśli ktoś w interwiev określa się mianem menagera, to ja już współczuję takiej bibliotece. Ale podobno: ... po czynach Go poznacie. Pożiwiom - uwidim.
PROM (2003.06.01)

info

0  
  0
A co by się takiego stało, gdyby trochę pomarzyć. Jeżeli ktoś widział ratusz staromiejski na przedwojennych fotografiach Elbląga, to pewnie na chwilę zamknął oczy i zobaczyłby swoje miasto, jak ze snu. Zbudowano już całe kwartały Starego Miasta. Jeśli wreszcie znikną garby z uliczek zastąpione równym brukiem, wtedy wszyscy będziemy się chełpić najnowszym Starym Miastem w Polsce. Może by pomyśleć o jakimś hiperprojekcie - odbudowie ratusza staromiejskiego ściśle według zarysu przedwojennego. Takiego ratusza pozazdrościliby nam WSZYSCY!!! Może ktoś powiedzieć, że jestem naiwny, ale publiczna zbiórka środków na ten właśnie cel z pewnością pozwoliłaby niektórym elblążanom pozbyć się tak natrętnego kompleksu prowincji. Może by tak wtedy przenieść Galerię EL do części pomieszczeń ratusza, A wtedy juz bez żadnej wrzawy udałoby się przeznaczyć obiekt galerii na równie godne przedsięwzięcia i projekty?
PROM (2003.06.01)

info

0  
  0
Optymistko! Ty na prawdę patrzysz przez różowe okulary, zarządzanie biblioteką to przede wszystkim gromadzenie i udostępnianie zbiorów. Jak na razie w BE nie gromadzi się książek lecz jedynie udostępnia to co zostało wcześniej kupione. Ze zbiorów zabytkowych można było korzystać już rok temu ale widać takie Twoje zainteresowanie tymi książkami. Czytelnia otwarta dla tych zbiorów nie funkcjonuje tak jak czytelnia ogólna, aby z nich korzystać należy mieć zgodę dyrektora. No więc do dzieła Optymistko tzn. do czytania.
goga (2003.06.07)

info

0  
  0
Podziwiam optymizm niektórych "optymistek" nie kończę uniwersytetu w Starym Polu, ale Jagiellonkę. Co do starodruków to należy pamiętać, że nie każdy może mieć do nich dostęp (radzę przeczytać ostatni Duży Format Gazety Wyborczej na temat księgozbioru UJ). O kierowaniu wiem znacznie więcej niż Optymistka a pan " menager" tak podziwiany przez panią raczej nie ma nic wspólnego z zarządzaniem. Chroń nas Boże przed podobnymi ludźmi, chyba że miarą zarządzania jest liczba zaciąganych kredytów i korzystanie ze znajomości w Europejskim Funduszu Leasingowym !!!!!
Student (2003.06.07)

info

0  
  0