Jadąc przez miasto (spotkanie odbyło się przy ul. Odzieżowej), musiał pokonać wszystkie utrudnienia w ruchu, które napotkał. Potem stwierdził, że nawet ze względu tylko na te trudności nie dziwi odwołanie prezydenta Nowaczyka przez mieszkańców Elbląga.
Dziennikarzom wyjaśniał, że do mocnego zaangażowania się w kampanię wyborczą Solidarnej Polski w Elblągu przekonał l liderów tego ugrupowania zapał Pawła Kowszyńskiego i elbląskich działaczy Solidarnej Polski. 8 czerwca odbędzie się w Elblągu wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego Solidarnej Polski. – Będziemy dyskutować, co można zrobić, żeby wesprzeć mieszkańców Elbląga, jakie można uruchomić ścieżki, by założenia programu wyborczego Solidarnej Polski można było uczynić bardziej realnymi, bardziej osiągalnymi – deklarował Zbigniew Ziobro. – Będziemy wspierać Pawła Kowszyńskiego i kandydatów na radnych w tym wyścigu o zaufanie mieszkańców Elbląga, ale też wspierać Elbląg w jego dążeniach i zabiegach o środki z budżetu centralnego.
Dla Solidarnej Polski, która jako pierwsze ugrupowanie zarejestrowała listy kandydatów na radnych w wyborach 23 czerwca, będzie to jeden z pierwszych prawdziwych sprawdzianów wyborczych. Do tej pory z innymi partiami politycznymi porównywano ją tylko w sondażach. Ziobro sugerował, że wyniki elbląskich wyborów nie muszą odzwierciedlać ogólnopolskich sondaży.[fotoc]
– W samorządach zdarzają się niespodzianki. W Elblągu ta pierwsza już jest – to odwołanie prezydenta miasta – mówił Ziobro pytany o szanse. O przyszłych koalicjach w Radzie Miejskiej. – Na poziomie samorządowym ugrupowania potrafią ze sobą lepiej współpracować niż to ma miejsce w sejmie. W wielu polskich samorządach powstały zupełnie inne koalicje, nie będące wcale powieleniem koalicji parlamentarnych. My będziemy najpierw walczyć o jak najlepszy wynik wyborczy.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter