Dzień Zwycięstwa A.D. 2013

42
10.05.2013
Dzień Zwycięstwa A.D. 2013
Fot. M. Glock
Tradycyjnie zostałem zaproszony na obchody Dnia Zwycięstwa do Kaliningradu. To mój chyba szósty raz, jak zająłem miejsce na trybunie... trochę szkoda, że po prawej stronie, bo wolę siedzieć za orkiestrą po lewej. Zobacz zdjęcia.
W tym roku delegacja Stowarzyszenia Lastadia* została rozszerzona. W jej skład weszli: prof. Zbigniew Karpus, wybitny badacz losów radzieckich żołnierzy wziętych do niewoli w wojnie 1920 roku; dr Henryk Składanowski, naukowo zajmujący się m.in. stosunkami polsko-sowieckimi w programach nauczania i podręcznikach historii w szkole powszechnej; płk Ryszard Klim, elbląski radny, którego chyba przedstawiać nie trzeba; red. Andrzej Nitka specjalizujący się w problematyce współczesnych zbrojeń morskich, współpracownik wielu periodyków o tematyce militarnej.
   8 i 9 maja to w Rosji czas szczególny. Na chwilę milknie cały uliczny zgiełk i znikają irytujące korki. Rosjanie, na co dzień zabiegani, przystają, mają czas na spotkania z rodzinami i przyjaciółmi. Najczęściej opuszczają miasta, aby rozpocząć sezon na daczach.
   Zazdroszczę Rosjanom ich dumy, której nam brakuje. My swoich kombatantów podzieliliśmy na tych właściwych, tj. zachodnich i tych właściwych inaczej, tj. walczących u boku armii radzieckiej. Kiedyś ci ze wschodu zbierali laury, a w roku 1990 wszystko się odwróciło. I dziś ci nieliczni z zachodu i powstańcy warszawscy (ale tylko z AK) są przyjmowani na salonach, a reszta tkwi w zapomnieniu, choć tak samo walczyli i przelewali krew za Polskę.
   W Rosji są jedni weterani Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i 9 maja to naprawdę ich święto. Tego dnia starsze panie i panowie (jedni w mundurach, inni bez) na ulicach są wręcz oblegani i zupełnie obcy, młodzi ludzie składają im życzenia i dają kwiaty. Nawet w sklepach są obsługiwani poza kolejnością. Szkoda, że u nas nie ma takiego zwyczaju. Wojskowym (nawet tym młodszym) również składa się życzenia. Jest to swoista rekompensata za zlikwidowanie święta Armii Czerwonej i Floty (w zamian jest Dzień Obrońcy Ojczyzny).
   Lubię defilady. U nas w Polsce nie ma takich jak w Rosji i chyba nigdy nie będzie. Co prawda, sprzęt tam pokazywany nie jest jakiś najnowszy. W Kaliningradzie czołgi i inny ciężki sprzęt pokazuje się tylko na transporterach kołowych…. Zresztą w tym roku go nie było. Ale mam wrażenie, że kaliningradczykom taki pokaz siły jest potrzebny dla pielęgnowania tożsamości. Inaczej, będąc półenklawą, mogłyby im do głów wpadać pomysły o autonomii?
   Oczywiście defilady w Kaliningradzie nie są takie, jak w Moskwie. Tu z ruchu kołowego wyłącza się prawie całe centrum i obowiązuje tam tylko ruch pieszy. Szkoda, że byli prezydenci nie zawracali sobie głowy, aby w takich ważnych świętach uczestniczyć. Rosjanie są bardzo czuli na gesty (w tym wypadku ich brak) i słabe zainteresowanie naszych włodarzy, wydaje mi się, będzie miało znaczenie dla dalszych kontaktów, także tych gospodarczych.
   Jak pan Wilk zmieni jeszcze nazwę ronda Kaliningrad (nie Kalinina), aby przypodobać się grupce dziwaków, którym imponuje kopanie Rosjan po kostkach i pobrzękiwanie szabelką, to o kontaktach i szansach, jakie możemy mieć na wschodzie, możemy zapomnieć.
   
   *Stowarzyszenie Lastadia zajmuje się zachowywaniem dziedzictwa morskiego oraz wspiera naukową działalność w obrębie nautologii. Do tej porty przed piecami hutniczymi uratowaliśmy kuter rakietowy OPR Władysławowo (dziś w Kołobrzegu, choć mógł być eksponowany w Elblągu), najstarszy motorowy lodołamacz Lampart (dziś na Odrze), przeprowadziliśmy digitalizację prac prof. Samka, wybitnego naukowca zajmującego się na co dzień bioniką, ale także kreatora polskiego modelarstwa morskiego.
   
   
dr Michał Glock

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Chyba najwyższy czas aby tacy dziwacy jak ten pan doktór zrozumieli, że Królewiec to nazwa tego miasta, dla kilku kieliszków wódki jaką tam sobie pewnie wypił normalni ludzie nie mają zamiaru nazywać tego miasta inaczej, to jest Królewiec, zawsze był Królewiec, od wieku wieków, komuna dla upamietnienie kalinina -ludobójcy komunistycznego -kata oficerów polskich, nazwała miasto od jego imienia, ale komuna się skończyła i można miasto nazywac po polsku, tak jak nazywano je od jego zarania, nie rozumiem dlaczego mam używać innej nazwy i to tak obrzydliwej bo sławiącej ludobójce. Sytuacja jest komiczna wręcz, bo w języku polskim funkcjonuje wie nazw wąłsnych miast na świecie zupełnie inaczej brzmiących niż orginały, np. na Aachen mówimy Akwizgram, na Koln Kolonia i czy ktos robi z tego problem? Owszem dziwacy robią problemy, wymyślają jakieś nowe nazwy potem się upierają aby one funkcjonowały zamiast nazw historycznych, wielowiekowych, a w przypadku Kaliningradu wręcz nie do przyjęcia, Kalinin gdyby żył byłby sądzony w Hadze za zbrodnie wojenne, jest w Elblagu ulica Królewiecka i nikomu to nie przeszkadza, dlaczego rondo nie nazywa się Królewieckie? Dziwacy się urali dorobili do tego dziwaczną ideologię i mamy bzdurę
Poszedł do Królewca młodzienie (2013.05.10)

info

0  
  0
dla Polski to nie był dzień zwycięstwa tylko dzień katastrofy, początku okupacji CCCP, która trwała 45 lat, dziwne, że Polacy jadą świętować parady urzadzane przez okupantów, panie Glock co do tego, że po 1945 roku Polska przestała istnieć jako niepodległy kraj i była absolutnie zależna od okupanta to chyba pan wie? a w ogóle wie pan co znaczy słowo niepodległość, na czym ona polega i kiedy kraj jest niepodległy? jeśli pan wie to dlaczego pan świętuje na paradach zwycięsta byłych wojsk okupacyjnych? to bardzo dziwne zachowanie
eded (2013.05.10)

info

1  
  0
Twierdzenie, że po 1945 Polska przestała być niepodległa czyli de facto nie istniała jako państwo jest zwyczajnie chore. Jak jesteś jeden z drugim taki mądry to zrezygnuj ze wszystkiego co osiągnąłeś przed 1990 rokiem. Oddaj swój dyplom bo jest nieważny, oddaj mieszkanie które dostałeś, bo państwo nie istniało, więc decyzja o jego przyznaniu też jest nieważna… głupota prawicowców nie przestaje mnie zadziwiać.
MG1 (2013.05.10)

info

0  
  1
tu nie ma o czym dyskutować, Niepodległość to bardzo ścisłe pojęcie, Polska po 1945 przestała być niepodległa, została co najwyżej takim ruskim bantustanem bez żadnych szans na samostanowienie, sprawy własnosci, wyksztłacenia, mieszkań, dyplomów, szczepeień i innych wyciaganych przez ludzi z tamtego układu, to próba odwrocenia uwagi od utraty niepodległości, taki prymitywny trik, zapewniam, ze jak w 1918 roku Polska odzyskała niepodległość nikt nie pisał bzdur, że wykształcenie u zaborców, domy, mieszkania itp rzeczy przestają istnieć, wszystko było szanowane, nawet stopnie uzyskane w zaborczych wojskach były wprost przenoszone do polskiego wojska, o wykształceniu nie piszę bo nie ma o czym pisać, oczywiście dyplomy z Berlina, Wiednia czy Moskwy były honorowane bo niby dlaczego miałoby być inaczej?
niepodf (2013.05.10)

info

0  
  0
Panie autorze, idz pan wytłumaczyć Polakom, którzy dokładnie 9 maja 1945 roku byli pakowani jak bydłow wagony i wywożeni na Sybir, żeby z panem pojechali w przyszłym roku uczcić to swięto i machali kwiatkami do tych co ich wtedy konwojowali, jesteś pan taki mądry to powiedz tym ludziom, że zostali wyzwoleni od faszyzmu, drogi panie masz pan tak spaczone spojrzenie na historię, że wręcz nie do zaakceptowania, o wiedzy dotyczącej skąd sie wzieła nazwa Królewca nie wspomnę, jak pan wykorzystasz logikę ( podręcznik studenta I roku historii) to pana twierdzenie, że nazwa miasta nie ma związku z kalininem jest komiczna wręcz, taki niedany szpagat a i tak z pętniętymi w kroku portkami
urrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaaa (2013.05.10)

info

1  
  0
nie no. .. wszystko się zgadza, racja że nazwa Kaliningrad powinna być zamieniona na Królewiec, jak np. nie ma już Leningradu tylko Sankt Petersburg, ale Rosjanie Królewiec dalej nazywają Kaliningradem, więc zostawmy rondo w spokoju, przez szacunek do sąsiada. Wojna się skończyła, komuna też.
Oi!Polloi! (2013.05.10)

info

0  
  0
Panie Doktorze! Idąc tokiem Pana myślenia (?) - należy jak najszybciej zmienić nazwę ulicy Królewiecka na ul. Kaliningradzka.
erg. (2013.05.10)

info

0  
  0
Jakie kopanie w kostki? Ciekawe czy w Kalinigradzie jest rondo Elblaskie?
(2013.05.10)

info

0  
  0
Pan dr Glock ma w zupełności rację. Czytając opinie osób nie mających nawet pojęcia o czym piszą typu "eded" nie chce mi się aż wierzyć iż mieszkam wśród tak "ciemnej społeczności". Powinniśmy brać udział w obchodach upamiętniających takie rocznice jak dzień zwycięstwa 9 maja i sam żałuje że nie pojechałem świętować tego dnia do Rosji i na pewno ten błąd naprawię w latach następnych. Ja i moi znajomi. Chociażby dlatego aby pochylić głowę ku pamięci tych którzy ginęli za naszą wolność niezależnie od podziałów historycznych. Pochylić głowę nie tylko ku pamięci walczących polaków również u boku Armii Czerwonej ale i za Rosjan którzy złożyli swoje życie na naszej ziemi i nie tylko a na pewno woleli by spędzać spokojnie swoje młode życie u boku rodzin zamiast ginąć na froncie. Argumenty jakie przedstawiają ludzie typu "eded" sa nie do przyjęcia. Zycie polityczne a szczególnie historia nie kręci się wokół polski jezeli sie komuś nie podoba komuś nie podoba wyzwolenie w 1945 przez Rosjan z nie kwestionowanej okupacji, przerwanie planów eksterminacji podludzi do których zostaliśmy zaliczeni, zatrzymanie machin śmierci jakimi były obozy koncentracyjne i jeżeli jesteśmy tacy wspaniali, nieskalani polocentryczni to powinniśmy sie bronić
(2013.05.10)

info

0  
  0
Z tego co pamiętam, to nazwy zmiany ronda Kaliningrad nie domagał się Pan Wilk, tylko Liga Obrony Suwerenności, której działacze protestowali w tej sprawie pod Urzędem Miejskim w zeszłym roku. Było o tym nawet głośno na pewnym innym portalu. Dlaczego więc dr Glock, a wcześniej Lech Kraśniański, przypisują powyższe działania p. Wilkowi?
trochę faktów (2013.05.10)

info

0  
  0