A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
do wszystkich tych co piszą sam sobie zrób parking, masz tramwaj pod nosem. Owszem po mieście można jeżdzić tramwajem, autobusem. Dobrze, nie masz samochodu nie bądż złosliwy dla tych co go mają. Prawda jest taka, muszę jeżdzić samochodem do pracy samochodem poza Elblągiem- dla tych co będą mówic o pociągach, rozkład jazdy nie zawsze pasuje. Odnosnie braku miejsc parkingowych, nie dotyczy to tylko ulicy Browarnej, ja mieszkam na Zawadzie w takim miejscu, gdzie po tzw. reorganizacji miejsc parkingowych jest ich wręcz mniej. Wracając z pracy póznym wieczorem lub nocą, nie ma wolnych miejsc a właściciele samochodów ustawiają je wzdłuż poboczy i wcale nie na złość tym co nie mają samochodów, stawiaja tam gdzie jest mozliwość zaparkowania. A co do stanu dróg, dawno nie pamietam takiego burdelu w remontach, i nie jest to tylko moja ocena. Mówią to też mieszkańcy spoza Elbląga.
Masz rację, a to że jest jak jest to wina zarządzających spółdzielniami czy ogólnie zarządców. Bo samochód dziś jest niezbędny do życia, Dawno już to zrozumieli Amerykanie czy inne narody. Tylko u nas samochód to coś dziwnie nieprzydatnego. I tak jest traktowany, a szczególnie przez tych co go nie mają, Liczba miejsc do parkowania jest za mała i dobrze o tym wiedzą ci co zarządzają. A przepisy, mówią wyraźnie : ile mieszkańców tyle miejsc parkingowych Jeżeli zarządca oto nie dba, to do widzenia mówimy mu. Płacę czynsz i wymagam, tego abym mógł korzystać z życia. Ja nie będę się wiecznie kłócił z sąsiadem, całkiem przyjemnym gościem o miejsce parkingowe. Pora to zmienić, bo tak dalej być nie może, w końcu nie samym chlebem człowiek żyje.
zastanawiam się jak długo jeszcze będzie taka partyzantka w remontach dróg w Elblągu. W godzinach szczytu zastanawiam się którędy będzie najlepiej i najszybciej wjechać do miasta, aby dojechać do do domu. I jeszcze jedno, kto decyduje się robić remont dróg ( tylu naraz ) jednocześnie zapominając o tym, że zawsze coś może "wyskoczyć". Jeżeli ktoś tak we własnym gospodarstwie domowym robi to mu współczuję. Tylko dlaczego mieszkańcy na tym cierpią, a co najważniejsze z tego powodu wiele placówek handlowych padło na pysk, no i stąd- między innymi- też to bezrobocie. Bo jak taki burdel, to aż strach brać się za własną działalność. mówię o centrum.
do tych co krzyczą o place zabaw, też mam dzieci i tez mam samochód i potrafię je zabawić, troszkę inicjatywy, a nie tylko pod blok na ławeczkę ploty robić. A poza tym w Elblągu są place do zabaw dla dzieci, tylko jedna z drugą mamusią niech się trochę ruszy, a nie wychodzić z dzieciakiem jak z pieskiem na spacer. Są parki, są inne miejsca, nie chce się dalej wam ruszyć wasz problem, . Elbląg wbrew pozorom nie jest tylko blokowiskiem, wystarczy ruszyć na jego obrzeża. No cóż wszystko zależy od człowieka, najprościej płakać
tłumacząc na język polski odpowiedź z UM wynika, że UM w Elblągu ma głeboko w d. .. .gdzie mieszkańcy będa parkować, najwyraźniej UM uważa, że mieszkańcy tych ulic nie powinni posiadać samochodów, a ci co je maja to wywrotowcy co zawrcają głowe zapracowanym urzednikom kombinujacym jak tu zamienić jakieś mieszkanko dla siostrzenicy jednego Pana, to ich interesuje, resztę olewają jak to się mówi "ciepłym m. .. ."
chyba wam z d***wynajmą nowe miejsca parkingowe. Czy do niektórych główek nie dociera, że nie wszędzie da się zrobić parking?? I moim, że mam samochód to wiem że bez niego też można żyć. Poza tym też mam problem z zaparkowaniem pod blokiem dlatego stawiam ulicę dalej i po problemie. I nie mam pretensji do całego świata bo miejsca dla parkingów są ograniczone. Może zburzmy domy ludziom to będzie miejsce. Poza tm jak jedna rodzina ma po klika samochodów (a znam taką nie jedną)no to wybaczcie. ..
Kazdy temat do soboty to pdpucha tej partyjki co chłop z chłopem a baba z babą bzyku. bzyk. Oczywiscie bedzie o pomidorach lub śledziach z Zalewu ale na koncu o referendum. Ha, ha, ha.
Są dzieci starsze niż 3 lub 4 lata i ich za rączkę do parku nie zaprowadzę. Ale trzeba mieć dziecko by to zrozumieć.
Proponuję pani z inicjatywą iść z 12-14 latkiem do parku i pobawić się z nimi na placu zabaw dla małych dzieci. Wtedy niech się wypowiada.
Rowerem dajemy radę