UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Najbardziej podobała mi się dziewczyna opowiadająca o weselu i ślubie i chłopak interpretujący Gombrowicza- byli świetni. Inni też cudowni, recytacje są moim ulubionym punktem festiwalu. Jedynym zgrzytem było potraktowanie prozy Hłaski przez jednego z recytujących- zrobienie z Hłaski rozkosznie żartobliwego mizogina ścięło mnie z nóg i żal tylko, że nie można było w trakcie wyjść, bo trudno przełazić przez środek sceny. I jeszcze ten męskiej części publiczności rodem z Leppera, kiedy była mowa o tym, że każda prostytutka sypia ze swoim sutenerem z miłości. Buhahahaha :/