Od lat Elbląg szuka atrakcji, które mogą służyć ludziom, a konkretnie turystom, ale także miejscowym. Cóż, dyskusji nie podlega fakt, że mamy wspaniałe stare miasto. Niektórzy twierdzą, że jest nieduże, ale na pewno ma swój urok i warto je odwiedzić, tym bardziej, że z roku na rok zmienia się ono na lepsze. Kanał Elbląski wraz ze słynnymi pochylniami także dobrze spełnia swoją funkcje jako atrakcja turystyczna. Potrzebujemy jednak czegoś więcej.
Problem polega na tym, że to „coś” jest u nas na miejscu, a nie potrafimy dobrze tego wykorzystać. Mowa tu o kolei nadzalewowej. Po jej torach niegdyś kursowały regularne połączenia, niestety w 2006 roku PKP zawiesiła połączenia do Braniewa. Od 2010 roku w wakacje znów możemy spotkać na tej trasie pociągi turystyczne. Problem polega na tym, że pociągi te jeżdżą tylko w soboty i niedziele, a ich częstotliwość kursowania jest po prostu nienajlepsza. Warto byłoby pomyśleć nad zwiększeniem połączeń na trasie Elbląg – Tolkmicko, co na pewno przyczyniłoby się do uatrakcyjnienia regionu i samego Elbląga.
O pięknie i wyjątkowości tej trasy nie trzeba dużo mówić, każdy przecież wie, że Suchacz, Kadyny i Tolkmicko to wyjątkowe tereny, na których można spędzić wspaniałe chwile, przy blasku słońca i ochłodzie Zalewu Wiślanego.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter