Na półkach pomiędzy rybami leżały duże kraby, których szczypce poowijane były taśmą izolacyjną. Niestety, pomimo że przebyły długą drogę z Morza Barentsa i leżały w lodzie, w dalszym ciągu żyły i poruszały pozostałymi odnóżami.
Myślę, że to nieludzkie. To zwierzęta i siłą woli walczą o życie, jakie jeszcze im pozostało. Jeżeli są żywe, powinny przebywać w wodzie, bo przecież one też czują i przechodzą gehennę. Właściciel tego sklepu na pewno nie chciałby się znaleźć na miejscu kraba.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter