UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Niezły numer :) To jak by się okazało że jednak faceta dałoby się uratować, to niby ten lekarz by dostał wyrok. To jest robienie sobie jaj z ludzi. Strach pogotowie wezwać bo albo cię dobiją albo nie przyjadą. Co z tego że facetowi nie można było pomóc. Lekarz który go badał nie widział jago wątroby i nie wiedział że jest w takim stanie. Skoro uznał że klijent nie wymaga hospitalowania, to znaczy że spier....ł robotę. Jak budowlaniec by tak zrobił, czyli dom się wali ludzie giną a architekt mówi że tych kolumn na dole już i tak nie warto było poprawiać, to poszedłby siedzieć na długie lata nie wspominając o utracie dożywotnio uprawnień budowlanych. Może jednak coś jest wtym "kryciu" jednego lekarza przez drugiego. To w końcu humaniści, bo taki inżynier to umysł ścisły, albo jest dobrze albo źle, nie ma żadnych pośrednich elementów. Człowiek jest albo chory albo zdrowy, nie może być półchory, czy półzdrowy. Myśle że jedyną konkluzją jest taka: "Albo jest się lekarzem albo nie, nie dopuszczajmy do powstawania półlekarzy". .......a wszystkim życzę zdrowia...........
Shadow