A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jakie problemy techniczne? bierzesz reklamówkę i najnormalniej w świecie pakujesz "problem" do środka, trwa to 5 -10 sekund, potem wrzucasz to do śmietnika, luzie wy z najprostszej sprawy na świecie tworzycie niewobrażalne trudności, ile tych kup pies robi? jedną dziennie, a może i nie, w czym widzicie kłopot ? w posprzataniu po zwierzaku, który tego sam nie potrafi zrobić? wystarczy, że Polak wyjedzie za granicę i nie widzi problemu w sprzątaniu po psie, bo to nie jest żadne problem tylko najzwyczajniejsze na świecie sprawa, no ale jak ktoś ma pod deklem jakies zaburzenia to dla niego to faktycznie problem, taka osoba musi szukac pomocy u specjalisty psychologa-psychiatry, kogoś kto dotrze do jej świadomości i wyjaśni jej, że sprzątanie po sobie jest najzwyklejsza ludzką rzeczą i nie ma tu żadnej filozofii,
jestem tego samego zdania. jakos na chodnikach pieski kupy nie robia. kupa sie rozklada. a jak zaniose ja do domu to gdzie ja wrzucui? ok do toalety ale zawsze ajkies resztki na woreczku beda ktory wyrzucam bo smieci. popatrzcie lepiej na pety ktore sie nie rozkladaja. juz od klilku lat jak sa takie artykuly to to podkreslam,
Problemem jest właściciel, a nie pies. Mam psa dużego i chodzę w z nim w miejsca nie uczęszczane przez ludzi. Denerwują mnie kupy na chodnikach gdzie chodzą ludzie i niestety to są kupki małych psów. Nie raz mój pies wdepnął w takie coś i miałam "kupę "roboty.
Jedno jest pewne: Polacy to straszne brudasy, oszczędzają na wodzie i śmierdzą w autobusach, niszą klatki schodowe, nie potrafią segregować śmieci, palą fajki w windach, to jak oczekiwać żeby sprzątali po psach. Potrzeba lat i to 10-20 żeby coś się zmieniło w krajach cywilizowanych potrfia to i unas kiedyś się nauczą.
worek zostawiasz w śmietniku człowieku, jakie resztki? co do rozkładu to masz rację, oczywiście, że się samo rozłoży, zresztą gdybyś pozostawił kupę w salonie na dywanie też po pewnym czasie by się sama rozłożyła -ekologicznie, . ..
Czego czy kogo my Polacy bedziemy sie czepiac? Badzcie wdzieczni wlascicielom psow ze je maja a nie biegaja bezpansko i zdychaja z glodu i mrozu Nastepny temat prosze poruszyc na temat chomikow Komu one przeszkadzaja Paranoja
bo nad czym tu deliberować? dla 90% posiadaczy psów problem jest jasny, mam psa, jestem za niego odpowiedzialny, sprzątam po nim bo on sam tego nie umie, a w moim postrzeganiu świata g. .. o na trwaniku, ulicy jest brudzeniem, a ja nie jestem brudasem i to też powoduje, że sprzątam, tak jak sprzatam papierek, który mi upadnie przypadkowo, nie jestem leniem i syfiasrzem i dlatego sprzątam, cała reszta posiadaczy psów niestety ale jest przeciwieństwem opisanych wyżej, oni zawsze znajdą wytłumaczenie dla swojego lenistwa, czy zaburzeń związanych z niechęcią do porzadku i czystości, dla nich to ktoś ma posprzatac, g. .o samo się posprzata, g. .. o to nic złego, buty umyjesz, dziecko umyjesz itd, itd, itd, biedni ludzie, tyle można o nich powiedzieć, a co do karania to nie jest dobry pomysł, chorych ludzi nie można karać tylko trzeba ich leczyć
opornych polaków najlepiej edukować poprzez kary finansowe, jak nie chcesz sprzątać po swoim psie to płać mandaty, jak sprzatasz to masz spokój i tylko takie prawo nauczy kultury.
Mandaty nie rozwiążą problemu potrzeba pomysłu i zagadnienie jest rozwiązane mianowicie wprowadzamy opłaty za posiadanie psa np. 500 zł rocznie śmieszna kwota za pupilka nieprawdaż? następnie służby porządkowe mając zaplecze finansowe robią porządeczek w mieście i wszyscy jesteśmy szczęśliwi.
Znalazło się kilku miłośników psiej kupy. Na czele z posiadaczem butów usyfionym psim kałem, Mariuszem.