A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
a ja se Konstytucje naszego kraju poczytalam i tam jak byk napisane, ze nie wolno dyskryminowac ze wzgledu na orientacje swksualna, wiec jak to jest? podono Konstytucja jest najwazniejsza w tym kraju?dla jasnosci, ja jestem hetro, ale moj maz ma przyjaciela ktory jest gejem, swietny facet. Na stale mieszka w Kanadzie ale rok temy przylecial tu ze swoim zyciowym partnerem, mieli wypadek pod Krakowem, nasz znajomy przeszedl operacje jego przyjaciel nei mogl pojc dlaczego lekarze nie udzielaja mu informacji w szpitalu, za to kiedy poszli do prywatnej kliniki ( prowadzonej przez jednego z lekarzy szpitalnych)pan doktor nie mial juz oporow !! Kanadyjczyk nie umial tego fenomenu pojac!!
Z Richardem Cohenem, prezesem International Healing Fundation w Waszyngtonie, rozmawia Katarzyna Cegielska
Przyjechał Pan do Polski jako świadek, który chce dać świadectwo, że jest stuprocentowa szansa na wyjście z homoseksualizmu. W Polsce słyszymy obecnie z jednej strony, że homoseksualizm to nie choroba, a z drugiej, że jest uwarunkowany genetycznie. Proszę powiedzieć, czym jest homoseksualizm?
- Po pierwsze, nikt nie rodzi się homoseksualistą. Wielu naukowców uważa, że orientacja płciowa dokonuje się we wczesnym dzieciństwie i zależy od kilku czynników - biologicznych, psychicznych i socjologicznych. Takiego zdania jest również Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. A więc możemy z całą pewnością powiedzieć, że nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że homoseksualizm jest genetyczny czy przekazywany biologicznie.
Skąd zatem wzięły się te niedorzeczne teorie?
- Kampania, która wystartowała ponad 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych, zorganizowana przez różne grupy homoseksualistów, polega na tym, by tak wpłynąć na opinię publiczną, aby społeczeństwo uwierzyło, że ludzie rodzą się jako homoseksualiści i nie mogą się zmienić. Filozofia tej kampanii jest podobna do filozofii komunizmu. Trzeba powiedzieć coś wystarczająco głośno, powtarzać wystarczająco często przez długi czas, by społeczeństwo uwierzyło w to kłamstwo.
W jaki sposób choroba homoseksualizmu zaczęła się rozwijać u Pana?
- Było pięć takich czynników, które wpłynęły na to, że zacząłem w pewnym momencie odczuwać pociąg do osób tej samej płci. Po pierwsze, z powodu mojego ojca, który nie wiedział, jak wychowywać dzieci. Był bardzo apodyktyczny i między nami istniał wielki dystans. Po drugie, byłem zbyt blisko matki. Jej relacja z mężem, czyli moim ojcem, była bardzo trudna. Jako dziecko czułem jej ból. Miałem też starszego o cztery i pół roku brata. Kiedy ojciec złościł się i krzyczał na niego, brat krzyczał i bił mnie. Starałem się podjąć z nim walkę, ale był wyższy i silniejszy, więc byłem bez szans. W efekcie tego w domu panował niezdrowy układ - byłem bardzo blisko matki, a zbyt daleko od ojca, a brat znęcał się nade mną.
Jakie były pozostałe czynniki?
- W szkole byłem wrażliwszy niż inni chłopcy i dlatego często przezywali mnie, naśmiewali się ze mnie. Nie miałem ochoty bawić się z kolegami. Nie uprawiałem też sportu, bo kiedy widziałem ojca i brata, którzy z jednej strony bardzo lubili sport, ale z drugiej nienawidzili się, uznałem, że sport jest głupi i nie będę się za to brał. I wreszcie, kiedy miałem pięć lat, wprowadził się do nas przyjaciel rodziny - wujek Pit, który był słynnym graczem futbolowym. Mieszkał z nami przez pewien czas i był dla mnie wspaniały. Bawił się ze mną, wysłuchiwał, pomagał, opowiadał różne historie. Był dla mnie jak ojciec.
.Był pierwszym dorosłym mężczyzną, do którego bardzo się przywiązałem i którego pokochałem.
Jednak nie robił tego bezinteresownie?
- Pewnego wieczoru zaczął mnie wykorzystywać seksualnie. Gdy opuścił naszą rodzinę, tak stłumiłem te bolesne wspomnienia, że przez 25 lat nie powracały. Jednak te pięć czynników, o których wspomniałem, sprawiło, że stałem się homoseksualistą. Taka jest moja osobista historia. Pracuję teraz z tysiącami kobiet i mężczyzn i każda historia jest inna, ale można odnaleźć w nich pewne podobieństwa.
Jakie są te podobieństwa?
- Generalnie w dzieciństwie chłopcy mają zbyt słabą relację z ojcem, a zbyt bliską z matką. Dziewczynki odwrotnie. Dlatego oddalają się od rówieśników tej samej płci. Po prostu czują, jakby nie należeli do tej grupy. Jeżeli chodzi o wspólny czynnik biologiczny, to musimy stwierdzić, że te kobiety czy mężczyźni są ludźmi bardzo wrażliwymi. Mogę dać taki przykład, że gdy w rodzinie jest 10 dzieci i jedno z nich będzie szczególnie wrażliwie, to zachodzi wielkie niebezpieczeństwo, że może stać się homoseksualistą. Wcale jednak nie grają tu roli żadne czynniki genetyczne, tylko temperament dziecka i jego sposób percepcji.
Podzieliłem się z panią moją osobistą historią życia i mogę od razu przewidzieć, co powie wielu homoseksualistów w Polsce: "O, jaki biedny facet! Ja miałem bardzo dobrą rodzinę, dobrego ojca! A ten rozkleił się, rozpłakał, bo miał złą rodzinę!".
hhahhaaa te hrabia, ladnie to "wyczesales" tyle tylko, ze to bzdurki sa
to zabawne - tyle szumu o abstrakcje, których nikt nie rozwiąże pewnie w najbliższym 100-leciu - a tymczasem przechodzi ustawka o GMO w Polsce. Korporacje kładą na talerz waszemu dziecku zmutowane g. .no - ale was to nie rusza, lepiej zająć się tanim politykierstwem i nie wtrącać się do poważniejszych spraw. .. tak, obejrzyjcie sobie najnowszy "Voice of Madagaskar" czy kolejny serial lub talk-show dla półgłówków :) - powodzenia!