A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jeśli zawodniczka tego formatu za jaki się ją uważa nie potrafi zdobyć nawet jednej bramki słabiutkiemu Tczewowi to chyba coś jest na rzeczy! koleżanki. .. Jeśli nie ona to kto? Jedna bramka Wolskiej w meczu dała by 23 bramki, a to były by 2 pkt :) Podobnie było z Dolegało. .. wielkie "0" zdobytych bramek! Dobrze, że jest K. Cekała i młoda A. Jałoszewska. .. Grały chwilę, a odpowiednio 3 i 2 bramki zdobyły :) No i karne to już paranoja. .. Ola, Ola. ..
Święte słowa!!! A obronny komentarz to chyba sama Wolska pisała dla dobrego samopoczucia!! Święte słowa w komentarzu wyżej!!! Gwiazdy won!!!!!
Żadne święte - po prostu ktoś napisał kilka zdań obiektywnej prawdy z której trener nawet wniosków nie wyciągnie bo jest. .. najlepszy w Polsce (może kiedyś). Wina leży głownie po jego stronie. To żadna sztuka mieć najlepsze zawodniczki w lidze i wygrywać. Sztuką jest mieć przeciętne zawodniczki i grać z nimi na 100%. Brak pomysłu, umiejętnej motywacji, przeglądu sytuacji, utrzymania koncentracji zespołu, szybkiej reakcji na zmieniającą się sytuację boiskową - trzymanie na ławie zawodniczek w znacznie lepszej formie niż te wystawiane. .. w końcu olewanie dziennikarzy, kibiców. .. niedobrze. Bój się Boga Panie Ciepliński!
A moze po prostu Start- bardzo slaby zespół bez ambicji, grający na miarę swoich możliwości czyli miedzy koncowka ligi a spadkiem. .Ma 1 serducho w skladzie- Janaczek, przechodzona Wolska która kiedyś grała dobrze a w tej chwili lata robią swoje i umiejętności juz nie te (trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. .) oraz parę fajnie zapowiadających się młodych dziewczyn których się jeszcze w pełni nie wykorzystuje. .Np ciężko pracująca Jałoszewska czy Iveta:-) Szacun!!
Nie nawiążę do tematu ostatniego meczu ale dzięki temu artykułowi odwiedziłem stronę kibiców Startu, którą swoją drogą gorąco polecam. W zakładce "Historia" znalazłem artykuły opisujące sezony od ok. 92/93 do 97'. I powiem szczerze, że od godziny siedzę w pracy po drugiej stronie Polski i wspominam czasy wielkich potyczek EB Startu w hali Mosir'u. Na mecze zabierał mnie ojciec i trwało to ok. 3 sezonów. Miałem wtedy ok 6 lat i atmosfera jaka towarzyszyła tym spotkaniom na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Niezapomniany klimat hali i ten kocioł na trybunach wywołuje dreszcze na samo wspomnienie. .. ryk syreny i śpiewy kibiców głośniejsze niż przy pełnych trybunach na Agrykola. .. Pamięta ktoś Annę Ejsmont, Izę Czapko, Garwacką, Szklarczuk, Chemicz ? Jestem dumny, że w mieście, z którego pochodzę gra klub z tak wspaniałą historią i takimi dokonaniami. Do boju START! ELBLĄG!