A moim zdaniem... (od najstarszych)
Całe szczęście był fotosista z głową, bo Pani reżyser rodem z Malborka (30 km od Elbląga) gotowa była szukać dyskoteki w kościele za granicą Polski (nie wiem gdzie w Rosji czy Czechach ?). Film na czasie, mama z Sosnowca też chciała być modna, sukces ma - jest znana. A budynek Galerii El pełnił funkcje dyskotekowe w połowie lat 90-tych, były tam różne "atr-projects" jak np. technoparty.
Film przeciętny. Szału nie ma. Nie rozumiem o co wam chodzi z tym oburzeniem, że dyskoteka w galerii? Czy na filmie jest wyraźnie przedstawione, że dyskoteka jest zrobiona w dawnym kościele? Czy zwyczajnie pomieszczenie zostało wykorzystane do filmu bez przedstawienia jego pochodzenia.