A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ciepło na sercu robi się jak czytamy że jest coraz lepiej nawet w schronisku aby tak dalej i więcej sponsorów takich co dają po co najmniej dziesięć tysięcy.
Kto napisał o tych podatkach jest nie nienormalny!!!!!Głupi człowieku zrozum, że to najczęściej nie za bogaci ludzie biorą psy, i odmawiają sobie kawałka chleba i wolą dać pisakowi. Znam panią która znalazła psa na ulicy i go wzięła sama jest chora, a leki są kosztowne ale ona właśnie woli nie zjeść a da jedzenie pisakowi. bogacze kupują psy, adoptują a później oddają bo np. do kanapy nie pasuje albo nie wiedzą co zrobić jak się chce na Kanary jechać, a "problem pies" jest.
Rzeczywiście wiele osób wspomaga schronisko. Ale zastanawiam się jak tymi środkami się dysponuje. Ile z nich wydatkuje się na zwiierzaki, a ile na "inne potrzeby" np. podziękowania dla ofiarodawców 1% (a tych jest multum). Czyż nie taniej byłoby napisać jedno bezpłatne ogłoszenia w gazecie lokalnej czy na łamach naszych mediów? Druki kosztują, znaczki również. Jeśli nawet są roznoszone, to również myślę, że nie za darmo. Czy to nie jest trwonienie pieniędzy ofiarowanym zwierzakom?
Do przedostatniej rozmówczyni durna babo jestes głupia jak stary kalosz ja sam dałem duzo rzeczy do schroniska koce stare kołdry garnki itp tylko wysokie podatki zmusza ludzi o większa troske o psa znam ludzi którzy mieszkaja koło mnie pobrali psy ze schroniska sami korzystaja z mopsu a psy chodzą luzem i rozmnażają się na potegę psy niech chowaja ludzie których na to stać to nie koń że puscic go luzem na miasto na cały dzień a tak w zasadzie jest stąd własnie przybywa psów najwięcej niekontrolowany rozród bierze jednego kundla a od niego do schroniska w ciągu roku przybywa 20 szt zanim napiszesz to pomyśl głowa nie jest tylko do noszenia moherowego beretu
obowiązkiem właściciela adoptującego psa ze schroniska jest jego kastracja i jest ona przeprowadzana na koszt schroniska. Ideom animalsów jest zapobieganie nie kontrolowany miotom i tak maja przepełnione schroniska psami wyprodukowanymi przez głupotę ludzka! to że śliczny szczeniaczek zanajdzie dom to wcale nie daje gwarancji że po paru latach nie zasili szeregów nieszczęść schroniskowych. .Ludzie bądzcie odpowiedzialni za soje zwierzaki, to świadczy o nas. .
To prawda- zawsze jak dostaję tą wypasioną kartkę z podziękowaniami, to wiem, ze wolałabym, zeby te pieniądze poszły na szczepionki, czy karmę, niż na to.
Ale pewnie to taka strategia reklamy. ..
My równiez mamy pieska ze schroniska, fakt wzieliśmy go na Swieta 3 lata temu, nie był prezentem, chciaelismy miec zwierzaka w domu. troche nam urósł DUZY, ale jest cudowny, kochany MISIU. Pracownicy sa wspaniali, jak nam zachorował, wyleczyli za darmo, opieka super. .. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU :))))
nie lubię psów, nie lubię kotów, miałem z tym złe doświadczenia, ale podziwiam i szanuję wszystkich, którzy się nimi zajmują i gorąco pozdrawiam.
Moja Prawie - jamniczka była adoptowana w październiku 2010 roku, po festynie na placu. Była jednym z kilkunastu piesków odebranych podczas interwencji, pokazywanej w programie "UWAGA". W książeczce ma wpisane imię "JAR". My nazywamy ją Pysia, bo zawsze ma coś do powiedzenia. Jest wspaniałym psiakiem i daje nam mnóstwo radości.
Przestańmy rozczulać się nad zwierzętami, zauważmy wreszcie ludzi. .. Szkoda, że osoba, która odwiedziła schronisko nie zajrzała do Domu Dziecka żeby zobaczyć co słychać u tych najmniejszych dzieci z najmłodszej grupy. .. To znacznie ważniejsze niż psy i koty. .. Do zastanowienia