Dzieci można podzielić na dwie grupy. Na te, które już na starcie mają łatwiej i te, które mają w życiu ciągle pod górkę. Te pierwsze mają szansę na dobre studia, na ustawienie się w życiu, drugie mogą skończyć jak ich rodzice, wpaść w złe środowisko, zaniedbać naukę i skończyć edukację bez odpowiedniego wykształcenia.
DziÅ› chciaÅ‚abym przedstawić smutnÄ… historiÄ™ pewnej 19-letniej dziewczyny, dla której los nie okazaÅ‚ siÄ™ zbyt Å‚askawy. W wieku oÅ›miu lat Kasia trafiÅ‚a do pogotowia opiekuÅ„czego, potem do Domu Dziecka. Jej mamie znudziÅ‚o siÄ™ bycie mamÄ…, wiÄ™c opuÅ›ciÅ‚a rodzinne gniazdko i zwyczajnie uciekÅ‚a. MajÄ…c piÄ™tnaÅ›cie lat mamÄ… zostaÅ‚a Kasia. Jej synek, Wiktor, ma dziÅ› cztery lata. Przez dwa lata dziewczyna mieszkaÅ‚a ze swoim dzieckiem w Domu Dziecka. Gdy osiÄ…gnęła peÅ‚noletniość, nie mogÅ‚a zostać tam dÅ‚użej i opuÅ›ciÅ‚a jedyny dom, jaki znaÅ‚a. TrafiÅ‚a pod dach swojego chÅ‚opaka, a wÅ‚aÅ›ciwie jego rodziców. W miÄ™dzyczasie urodziÅ‚a drugie dziecko, które ma dziÅ› rok i siedem miesiÄ™cy. ZwiÄ…zek z ojcem jej dzieci rozpadÅ‚ siÄ™, jednak Kasia mieszka nadal z dziećmi u swoich „teÅ›ciów”. Nie jest jej Å‚atwo i nie czuje siÄ™ tam dobrze. Oprócz siostry, która również ma swoje problemy, nie ma na Å›wiecie nikogo. Ojciec pije. Matka nie interesuje siÄ™ losem córki.
- Gdy byÅ‚am maÅ‚a, moja mama uciekÅ‚a z domu – opowiada Kasia. - ZostaÅ‚am z ojcem. KtóregoÅ› dnia ojciec wyjechaÅ‚ w delegacjÄ™ i zostawiÅ‚ mnie samÄ… w domu. PrzyjechaÅ‚a prokuratura i zabraÅ‚a mnie. TrafiÅ‚am do pogotowia opiekuÅ„czego, potem do Domu Dziecka, w którym przebywaÅ‚am do osiemnastego roku życia – mówi. - W miÄ™dzyczasie znów zaszÅ‚am w ciążę i musiaÅ‚am siÄ™ usamodzielnić. Moi „teÅ›ciowie” sÄ… rodzinÄ… zastÄ™pczÄ… dla mojego starszego dziecka. 14 grudnia bÄ™dzie sprawa w sÄ…dzie i mam nadziejÄ™, że odzyskam dziecko. ChciaÅ‚abym siÄ™ usamodzielnić. RozstaÅ‚am siÄ™ z ojcem moich dzieci i po pierwsze gÅ‚upio mi tam mieszkać, po drugie nie czujÄ™ siÄ™ tam dobrze, jak u siebie. ChciaÅ‚abym wynająć jakieÅ› mieszkanie, usamodzielnić siÄ™, ale nie jest to Å‚atwe. Z rodzicami kontaktu nie mam. Ojciec jest alkoholikiem. Mama czasami do mnie przychodziÅ‚a, jak byÅ‚am w Domu Dziecka, ale nie mam z niÄ… dobrego kontaktu. Nie mam też przyjaciół. Nie mam na kogo liczyć, a bardzo kocham moje dzieci i chcÄ™ dla nich jak najlepiej.
Mimo przeciwności losu, Kasia ma nadzieję, że w końcu jej się poszczęści. Ma nadzieję, że ktoś jej pomoże, wesprze, wyciągnie do niej pomocną dłoń. Dziewczyna marzy o znalezieniu pracy, usamodzielnieniu się. Chce stworzyć dla siebie i dzieci choć namiastkę szczęścia, normalności, stabilizacji. Apelujemy więc do każdego, kto mógłby pomóc tej młodej, odrzuconej przez wszystkich, mamę. Być może są w Elblągu instytucje czy osoby prywatne, które mogłyby pomóc Kasi. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a jest to czas szczególny. Może właśnie teraz ktoś otworzy swoje serce przed tą młodą dziewczyną, która dopiero niedawno wkroczyła w dorosłość, a już ma w życiu tak ciężko.
Apelujemy do elblążan o pomoc dla Kasi i jej wspaniałych dzieci! Kasię wspiera stowarzyszenie "Lisowianka", które pomaga ludziom pokrzywdzonym. Każdy, kto chce pomóc Kasi, proszony jest o kontakt z panią Bożeną Lemierską, prezeską stowarzyszenia. Numer telefonu pani Bożeny to 512 26 77 91.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter