A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
W ubiegłym roku i bez wsparcia kadrowiczek EKS dał łupnia tej reprezentacji więc się tak nie podniecaj kolego! To póki co - dziewczynki do bicia. ..
jak zwykle CSB sie nie popisalo, bo na hali widzielem wolne miejsca, a juz absolutnym skandalem jest fakt ze 1 trybuny nawet nie rozstawili.
czytać tępe dzidy ze zrozumieniem!!! durne okrzyki to na ligowych meczach a nie na meczu kadry wielcy kibice hahahaha
Od jakiegoś czasu nie biorę udziału w wirtualnej dyskusji i nie komentuję wydarzeń w Internecie. Po meczu Polska – Litwa i przeczytaniu komentarzy i ja teraz swoje dorzucę. Nie robię to po to żeby chwalić się albo żalić, ale po to żeby dać upust swoim myślom. Jestem tym facetem z bębnem którego jegomość w pierwszym komentarzu odsyła do piaskownicy. Walę w ten bęben i drę się na każdym meczu piłki ręcznej kobiet (czytaj Starcie) od ok. 9 lat. Po każdym meczu mam kilka pęcherzy na rękach i gardło chore jeszcze przez trzy dni, spocony jestem bardziej niż niejedna zawodniczka po meczu. Byłem na meczach Startu i reprezentacji w wielu miejscach w Polsce. Uwielbiam piłkę ręczną i jest ona kawałkiem mojego życia i jak czytam komentarze, albo słyszę, jak jednemu bębny przeszkadzają, innemu flaga przeszkadza, trzeciemu to, że klub kibica stoi, a nie siedzi to najchętniej pier... to wszystko i poszedł oglądać mecz w telewizji.
Tak robi większość pseudokibiców w Polsce. Jak to dobrze być kibicem sukcesu, a jak ciężko tworzyć coś tu w Elblągu. Wczoraj grała reprezentacja Polski w moim mieście, na hali było ponad 2 tyś kibiców, a wy piszecie o tym gdzie był prezydent N. na początku drugiej połowy. Ja napiszę to, że fajnie jest zobaczyć reprezentację Polski w Elblągu, bo nie zdarza się to często, prosimy o jeszcze organizatorów, po drugie cieszę się, że w końcu na mecz pofatygowało się tylu elblążan (cena biletu i przygotowanie organizatorów, czytaj zaproszenie szkół) i można było pokazać, że na ręcznej też można się dobrze bawić choć oczywiście przed meczem były wpisy - kto to ogląda?, i jeden minus to, że nie była rozłożona czwarta trybuna.
Dla mnie taki mecz jest co dwa tygodnie, bo to czy gra reprezentacja mojej dużej ojczyzny Polski, czy małej Elbląga jest sprawą drugorzędną. Sport uczy zdrowej rywalizacji, dodaje adrenalinki na co dzień, sprawia, że człowiek żyje czymś więcej niż codziennymi problemami, jest o czym gadać w szkole, w pracy, z sąsiadami itd. itp. dlatego razem możemy zrobić coś dla siebie i przyjść na mecz częściej. Zmiany można zacząć co drugi tydzień, bo przecież to kluby są pociągiem, a reprezentacja jest lokomotywą, która ciągnie daną dyscyplinę sportową. Twórzmy coś razem, to nie jakiś archaizm, to szansa na coś dobrego. Ktoś lubi jak jest głośno, ktoś nie lubi i niech nie podchodzi do klubu kibica. Twórzmy klub kibica na ręcznej, a nie czekajmy aż Start zdobędzie mistrza bo wtedy będziemy kibicami sukcesu, a nie kibicami sportowymi.
Wiem, że piłka ręczna kobiet przechodzi obecnie ciężkie czasy, ale to można zmienić i mam nadzieję, że zmiany jakie zaczęły się w Starcie przyczynią się do ogólniejszych zmian w piłce ręcznej. Liga może obniżyła poziom, ale jednocześnie stała się bardzo ciekawa i sportowo niesamowita, bo ten sezon pokazuje, że każdy zespół (może z wyłączeniem Lublina) może wygrać z każdym i daje to niesamowite emocje sportowe. Przestańmy żyć historią, popatrzmy jak to się robi w Kielcach czy Płocku i … . zróbmy coś razem dla ręcznej. To co najszybciej możemy zrobić to pojechać 8 grudnia do Gdyni na mecz Startu z tamtejszym Łączpolem (chcemy zorganizować wyjazd Klubu kibica), następnie 15 grudnia zjawić się na hali na Grunwaldzkiej i włączyć się w doping. Tak mógłbym pisać i pisać, a znając życie i tak … no ale bez malkontenctwa. .To wszystko ma sens.
Od jakiegoś czasu nie biorę udziału w wirtualnej dyskusji i nie komentuję wydarzeń w Internecie. Po meczu Polska – Litwa i przeczytaniu komentarzy i ja teraz swoje dorzucę. Nie robię to po to żeby chwalić się albo żalić, ale po to żeby dać upust swoim myślom. Jestem tym facetem z bębnem którego jegomość w pierwszym komentarzu odsyła do piaskownicy. Walę w ten bęben i drę się na każdym meczu piłki ręcznej kobiet (czytaj Starcie) od ok. 9 lat. Po każdym meczu mam kilka pęcherzy na rękach i gardło chore jeszcze przez trzy dni, spocony jestem bardziej niż niejedna zawodniczka po meczu. Byłem na meczach Startu i reprezentacji w wielu miejscach w Polsce. Uwielbiam piłkę ręczną i jest ona kawałkiem mojego życia i jak czytam komentarze, albo słyszę, jak jednemu bębny przeszkadzają, innemu flaga przeszkadza, trzeciemu to, że klub kibica stoi, a nie siedzi to najchętniej rzuciłbym to wszystko i poszedł oglądać mecz w telewizji.
teraz to po ludzku napisane jest!!!
wal w ten bęben ile wlezie ale na meczu kadry wypada jakoś się zachowywać! a nie szmacić zawodniczki drużyny przeciwnej!