Adrian Korzeniewski strzela na bramkę Olimpii (Fot.AD)
Ponad dwa tysiące kibiców oglądało pierwsze w historii drugoligowe derby Elbląga w których drużyny podzieliły się punktami. Olimpia zremisowała z Concordią 0:0. Zobacz fragmenty meczu oraz fotoreportaż.
To był typowy mecz walki. Dla obydwu zespołów nie było w niedzielę straconych piłek. Więcej z gry miała Concordia, ale to Olimpia mogła zdobyć zwycięskiego gola w ostatniej minucie spotkania. Kibice, którzy w rekordowej w tym roku liczbie zasiedli na stadionie przy ul. Agrykola zobaczyli zacięte spotkanie. Lepiej pojedynek rozpoczęli gospodarze, którzy już w 4 min, mogli objąć prowadzenie, ale piłkę po uderzeniu Antona Kolosova zdołał z trudem obronić Hieronim Zoch. Warte odnotowania było też uderzenie Lubomira Lubenowa i niecelny strzał Łukasza Ślifirczyka, po ładnej akcji Tomasza Sedlewskiego z Kolosovem. Concordia również miała swoje szanse. Dwa razy bardzo groźnie pod bramką żółto-biało-niebieskich było po stałych fragmentach gry. Najpierw po rzucie wolnym wykonywanym przez Radosława Stępnia w olbrzymim zamieszaniu goście nie byli w stanie wepchnąć piłki do siatki, a po chwili po rzucie rożnym niecelnie nożycami uderzył Adrian Korzeniewski. W końcówce pierwszej odsłony z dystansu strzelał Stępień, ale Rogaczow obronił. W drugiej połowie walka toczyła się w środku pola, a oba zespoły miały coraz większe problemy z konstruowaniem składnych akcji. Zarówno Olimpia jak i Concordia bały się utraty bramki. Więcej w posiadaniu piłki byli pomarańczowo-czarni, ale nie przełożyło się to na sytuacje bramkowe. Olimpia mogła zdobyć zwycięskiego gola w ostatniej minucie. Po uderzeniu z 16 metrów Reinata Taibowa piłka odbiła się jednak od poprzeczki, a z dobitką Kolosova poradził sobie bramkarz Concordii.
Zobacz obszerne fragmenty meczu:
Oba zespoły zagrały bardzo ambitnie, ale bały się podjąć ryzyka przy bezbramkowym wyniku. Dodatkowo grę utrudniała nierówna murawa. Remisowy rezultat nie krzywdzi żadnej ze stron. W najbliższej serii spotkań Olimpia wyjedzie do Puław na mecz z Wisłą, a Concordia podejmie lidera tabeli Puszczę Niepołomice.
Byłem również mecz wyrównany statystyki
rzuty rożne: 2-3 dla Concordi
posiadanie piłki: 44%-56% dla Concordi
bramki : 0-0
Najgorszy piłkarz: 13 OE, w zyciu nie widziałem takiego kalectwa
Najlepszy piłkarz: nie było
Podsumowując: szczęśliwy remis dla wszystkich. Oba zespoły pokazały to co potrafią; kombinacyjan gra Conki konra laga Olimpi
Tu trzeba powiedzieć iż frekwencja była dobra ( nie to że to byli kibice OE) troche przyszło jeszcze ludzi z Elbląga
Łuk był nieszczęśliwy jeden klub jedno miasto a z chłopakami z "Batorowa" nie dali rady jako gospodarze.
Olimpia osiągnęła chyba piłkarskie dno, teraz rozumiem skąd tak niska frekwencja na ich meczach. .. ogólnie mecz słaby, walka walka walka. Concordia zagrała swoje, bez błysku ale na tle Olimpii to wirtuozi.
to przykre ale OLIMPIA siedzi po uszy w gów-ie, zero pomyśluku w grze, Concordia gra normalna piłkę po ziemi, proste podania i widać że gra drużyna czego nie można powiedzieć o OLIMPII, kibice jak na poziom swojego zburacenia nawet nieźle wypadli, najlepsze było> j. .. ć lechię itd. a zaraz potem kulturalny klub kibica olimpii >-)) dobre no coż jacy kibice taka gra. .. ..