A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Też bym wolał iść z córka do damskiej szatni! Ale cóż system. Szkoda, że nie wprowadzono jeszcze szatni koedukacyjnych.
ale tak ogólnie to żeśta sobie popływali czy też nie?
"czytelniku" dobrze cię rozumiem ale dość późno się z tym obudziłeś u nas już po pierwszych zajęciach powstał ten problem i puki co nie mamy tego problemu bo udał się dogadać bez bicia piany.
Co do godzin wstępu PŁYWAKU to to jest pływalnia a nie jakiś aqua park coś ci się pomyliło chyba.
A ja wolałbym wejść do damskiej szatni z dorosłym synem !!
Panie Realny. Znam wiele pływalni a nie Aquaparków gdzie wejście nie jest na pełne godziny. Przykład 2 basenów w Warszawie - Warszawianka (duży, 50m basen Olimpijski, typowo treningowy). Przykład małego basenu należącego do OSiRU w Warszawie - Pływalnia Delfin ( basen przy szkole). Podejrzewam, że wszystkie inne baseny należące do OSiR Wola także mają rozliczanie rzeczywiste i możliwość wchodzienia na basen o dowolnej porze! Ma to na celu jedno - zwiększenie liczby ludzi którzy mogą na basen wejść i z niego skorzystać. Nie zawsze każda godzina na basenie jest obciążona w 100% bo ludzie nie przychodzą. W przypadku rozliczeń rzeczywistych można wejść na basen wtedy, kiedy jest miejsce. U nas nawet jak basen jest pusty albo pływa kilka osób to nie wejdziesz, bo karnet masz akurat na inną godzinę. .. Żałosne.
z corką swoja zawsze chodziłem do damskiej szatni i pod damskie prysznice i nie powiem, nie powiem, było miło, niestety dziecko podroslo i teraz juz mnie do szatni nie wpuszczają, niestety
Wystarczy prosta rzecz - kursy nauki pływania dla dzieci powinny rozpoczynać się i kończyć np z 15-to minutowym przesunięciem w stosunku do wyznaczonych godzin wejść na basen. Rozładuje to tłok w szatniach i nie narazi dzieci na widok dorosłych golasów.
Jeśli chodzi o bezmyślne odpowiedzi typu"dajcie klucz dziewczynce do damskiej szatni a pan idz do męskiej" to wydaje mi się, że piszą to osoby, które dzieci nie mają. Nie wyobrazam sobie 5latki, która samodzielnie da sobie rade w szatni, tzn. rozebrac się, wykapać pod prysznicem, założyć czepek, wysuszyć itp. Rodzice z tak małymi dziecmi w szatni są po to by móc im pomóc. Sama jestem organizatorem nauk pływania i u nas również pojawiały się tego typu problemy, na szczescie maym instruktorki pływania do pomocy, które pomagają dzieciom w szatni. Nasz basen jest tak skonstruowany, że niestety cięzko wydzielić szatnie tylko dla dzieci, a wejścia o dowolnej godzinie jak sugerował poprzednik nie sprawdziłyby się, gdyż zamiast 5 osób na jednym torze byłoby 10.System zegarków z czasem nie jest najlepszy, kto będzie Ci sprawdzał ile osób jest aktualnie na basenie, czy wszyscy sie zmieszcza???A system biletów polega na tym że jest przypuśćmy 20 na dane wejscie i nikogo wiecej nie wpuszczaja.
Pani "bywalczyni na basenie" oczywiście, że taki system będzie się sprawdzał ponieważ wystarczy zadeklarować ile osób jest w stanie basen pomieścić jednorazowo aby można było komfortowo pływać. Przecież nie można wpuścić na basen więcej osób niż jest szafek. .Można założyć, że 3 osoby na torze (w przypadku niemot które pływają środkiem. .) to wystarczająco dużo aby dało się komfortowo pływać. Mamy na basenie 6 torów więc jednorazowo powinno być nie więcej na basenie niż ok 20 osób (mowa tylko o dużym basenie). System przecież mógłby sprawdzać ile osób weszło a ile wyszło i wpuszczać ludzi na basen w każdym momencie kiedy tylko są dostępne wolne miejsca. .Niezależnie od tego czy jest akurat godzina 10 czy 10:15.. .
Ja nie rozumiem czy tylko są 2 szatnie na basenie. I ma pytanie czy rzeczywiscie są potrzebne aż 2 panie do tego aby wpuścić 15 osób do szatni.