Zabiła, ale nie chciała. "Broniłam się"

20
12.09.2012
Zabiła, ale nie chciała. Broniłam się
Sprawa Doroty D. będzie toczyla się przed Sądem Okręgowym w Elblągu (fot. AD)
W sylwestrową noc 37-letnia Dorota D. śmiertelnie ugodziła nożem swojego partnera. – Zaatakował mnie, złapałam więc go za rękę, w której trzymał nóż i oddałam cios – wyjaśniała policjantom. Gdy zauważyła, że mężczyzna nie oddycha, wezwała pogotowie. - Byłam zszokowana – mówiła. – Chciałam tylko się obronić… Kobieta przebywa w areszcie. Grozi jej kara do 12 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w nocy z 31 grudnia 2011 r. na 1 stycznia 2012 r. w podelbląskiej miejscowości. Sylwestrowa zabawa zakrapiana alkoholem została przerwana awanturą między 37-letnią Dorotą D. a jej partnerem Piotrem. Doszło do szarpaniny, podczas której kobieta ugodziła konkubenta nożem kuchennym w klatkę piersiową. W wyniku odniesionych ran mężczyzna zmarł.
   Prokuratura Rejonowa w Elblągu postawiła Dorocie D. zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym zagrożony karą do 12 więzienia. Od chwili zatrzymania kobieta przebywa w areszcie. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w maju.
   - Pojawiły się wątpliwości, co do relacji oskarżonej i obrażeń, jakich doznał pokrzywdzony. Sąd zwrócił więc akta prokuraturze i poprosił o wyjaśnienie rozbieżności przez biegłych. Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję, do którego przychylił się Sąd Apelacyjny i skierował sprawę do rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Elblągu – mówi rzeczniczka sądu Dorota Zientara. - 18 września odbędzie się posiedzenie w sprawie przedłużenia tymczasowego aresztu wobec oskarżonej.
   Dorota D. podczas przesłuchania w Komendzie Miejskiej Policji w Elblągu przyznała się do winy, ale:
   - Twierdziła, że chciała uwolnić się od partnera – mówi sędzia Zientara. – Podkreślała, że to on rzucił się na nią z nożem. Ona miała złapać go za rękę i skierować ostrze w klatkę piersiową mężczyzny.
   Gdy ten upadł na podłogę i przestał oddychać, kobieta wpadła w panikę. Zaczęła biegać po domu w poszukiwaniu telefonu komórkowego, by zadzwonić po pogotowie. Choć tej nocy piła alkohol, nie czuła się pijana. – Byłam zszokowana – mówiła policjantom. - W oczekiwaniu na przyjazd służb wypiłam trzy kieliszki wódki.
   Dorota D. przyznała, że konkubent często się awanturował. Szczególnie, gdy wypił. Wówczas konieczna była interwencja policji. W 2004 r. Piotr wywlókł swoją partnerkę z domu na podwórko, kopał, bił, a na koniec próbował ją utopić. Kobieta wspominała, że zdarzało jej się uciekać wraz z małoletnim synem do rodziców. Piotr obiecywał poprawę więc wracała. Aż doszło do tragedii.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
biedny synek. mam nadzieje ze ja uniewinnia
(2012.09.12)

info

0  
  0
I czemu siedzi w areszcie? Taka Kasia W. sobie łazi po wolności. Tutaj chociaz są jakieś "dowody" na to, że sie na nią znecał, więc jej opis zdarzeń mógłby być prawdziwy.
(2012.09.12)

info

0  
  0
a ja mam nadzieję, że dostanie najwyższą karę
(2012.09.12)

info

0  
  0
uniewinnić ją!
(2012.09.12)

info

0  
  0
hmmm ktoś morduje dziecko to go na wolność wypuszczają, ktoś się broni przed atakiem to w więzieniu gnije. Nie ma to jak sprawiedliwość. Lepiej dać się w takim razie chyba zabić wg. prawa niż się bronić!!!!!
(2012.09.12)

info

0  
  0
Katarzynę. W na pal a Dorota na wolność.
(2012.09.12)

info

0  
  0
12 lat za zabicie ?? To śmiech. Do końca życia powinna tam zostać, powinni ja wysterylizować to to może przejść w genach dalej !!!!!
Oburzony_facet (2012.09.12)

info

0  
  0
oburzony_facet - a on to całkowicie w porządku, że ją bił i się nad nią znęcał? działała w obronie własnej i jeśli to zostanie udowodnione, powinna zostać uniewinniona. jak by sytuacja by była odwrotna, byłbyś pewnie za uniewinnieniem biedaczka, co? żałosny seksista.
sssss (2012.09.12)

info

0  
  0
I TYM BARDZIEJ że to matka, siedzi, nie widzi dziecka. Przecież mogli jest dac zakaz wyjeżdzania zkraju i stawianie się na policji. A taka sobie Katarzynka zabiła dziecko, kłamała jak z nut, chodzi po wolności. .. BEZ JAJ!
(2012.09.12)

info

0  
  0
pewnie jak sie nie ma na adwokata to nie ma kto z aresztu wyciagnąć
(2012.09.12)

info

0  
  0