A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ludzie zachowują się jak stare pierdziele! Też mieszkam za politechniką, 2dni w roku to taki straszny problem bo muzyka głośno grała???!!! bo długo??!! To tylko 2dni!!! 2 wieczory!!! W poniedziałek też idę do pracy i jakoś dupy nie urwało. Ludzie rozeszli się i była cisza, a że nad ranem ktoś se dzioba powydzierał co trwało może kilka sekund-TO CO???!!!!! każdy był młody i każdy musiał sobie raz na jakiś czas dzioba wydrzeć. Jak ktoś chce azylu to na wieś. Wiecznie problem, że w tym mieście nie ma imprez, jak je organizują to przeszkadza. To są dni Elbląga, raz w roku! Może za rok wszyscy którym takie koncerty przeszkadzają niech se wyjadą z Elbląga na te 2 dni.
Narzekanie na lokalizację Dni Elbląga będzie zawsze niezależnie od tego, gdzie będą się odbywały. Moim zdaniem miejsce jest dobre, ponieważ teren jest oświetlony i utwardzony. Mieszkam na osiedlu, ,Za Politechniką, ,i ten dwudniowy hałas jest do zniesienia.
tylko sluchacz radia maryja mogl to napisac zal
ocenzurowano. .. lokalizacja bardzo dobra.
Też myślę że miejscówka jest bardzo dobra jak na elbląskie warunki, utwardzony teren, bardzo dobra widoczność sceny itd
do sm 'zrzeszeni', hałas mi nie przeszkadzał, lokalizacja mi nie przeszkadzała, ludzie mi nie przeszkadzali, ale apeluje !!!! aby nastepnym razem postawic barierki szlabany lub cokolwiek innego na drogach wjazdowych na osiedle i wpuszczac tylko mieszkańców, bo robienie z osiadla parkingu jest wielka przesada. większosc przyjechała samochodami, a człowiek wracający z pracy czy od rodziny (w moim przypadku od lekarza) nie ma gdzie auta postawić!!!! godzinę krązyłem po osiedlu i nie mogłem nigdzie zaparkowac, samochody stały dosłownie wszedzie, na ulicach, na chodnikach, na trawnikach, w miejscach, gdzie nie przyszłoby mi do głowy, że można wjechac, a człowiek mieszkający na osiedlu nie może zaparkowac - nigdzie- bo nie wymagam, aby miejsce było pod moim blokiem!
w zwiazku z tym, że na starówce mieszkają bonzowie przestano organizować imprezy, bo jest za głośno. ddlaczego?pprzecież starówka to serce miasta. przyjechali do mnie goście z kanady nie mogłem ich zaprosć do żadnej " knajpki" na starym mieście, ponieważ o 21 wszystko zamknięte. chciel sobie kupić pamiątki w galeriach, na wystawie piękne rzeczy - zamknięte. na całym świecie życie na starówkach rozpoczyna się wieczorem jeżel ipanowie bonzowie przeszadza wam hałas to myślę, że powinniście zmienić miejsce zamieszkania na np. modrzewinie. żżyczę miłej przeprowadzki.
ja mieszkam na osiedlu i mi nieprzezszkadza ze raz doroku jest troche glosniej czy ze ludzie sie kreca. czas zeby stare mohery na debice sie przeprowadzily!! DZIEKUJE
Pan skarżący chyba zapomniał, że kiedyś był młodym człowiekiem. Raz w roku to można wytrzymać. W sklepach są stopery i można z nimi spokojnie spać. A jak nie ma kasy to nich watę włoży do uszu i też będzie dobrze. My ciągle narzekamy, co się z nami stało?
to w takim razie gdzie wyrozumiałość dlA kierowcy który ludzi wozi. Po całym dniu pracy, nie przespanej nocy. .. .. nie powierzyłabym mu dzieci w podróży. .. ..