A moim zdaniem... (od najstarszych)
NAD JAREM nie ma kompletnie żadnego miejsca chociażby w połowie przypominającego t. zw"PLACU ZABAW",
żadnych bujawek, huśtawek, drabinek a o zjeżdżalniach to już zapomnieliśmy od paru dobrych lat. ..
Wychowuje drugie dziecko i przez lata muszę dosłownie latać po innych dużo lepiej wyposażonych osiedlach.
Nikt nie wymaga nie wiadomo czego tylko podstawowe elementy do zabawy dostępne dla dzieci które mieszkają na osiedlu. .
Dokladnie urzad miasta nie interesuje sie tez maluchami na kosciuszki nie maja totalnie gdzie sie bawic te biedne dzieci laza po chodnikach i maluja kreda bo nic innego nie ma jest wielki plac PRZY 4 OGOLNIAKU JEST NAWT PLAC ZABAW GDZIE PIJAKI MOGA PISC PIWO NIC TAM NIE ROBIA STRACH DZIECKO WPUSCIC. ZEBY SIE NIE POKALECZYLO!