A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Szczere kondolencje dla rodziny. [*]; (((((
nie oceniajcie znowu z góry, żeby nie było tak, jak kilka dni temu, gdy matka trzymiesięcznego dziecka została oskarżona o zabójstwo, po czym okazało się, że przyczyna śmierci dziecka była inna. to, że w samochodzie znajdowały się dwie puste butelki nie musi od razu oznaczać, że kierowca był pod wpływem alkoholu. może wypił pasażer, a może w ogóle butelki leżały w samochodzie od kilku dni bo nie każdy od razu sprząta.
To, ze w aucie znalezli butelki to gowno tak na prawde znaczy, mogly tam lezec i tydzien, albo pil sam pasażer. stało się, trudno, takie jest życie jednym udaje się przebrnąc przez młodzieńczą głupotę, drugim zaś nie. A to czy powodem wypadku był alkohol, nadmierna predkosc czy deszcz zostawcie do oceny biegłym, bo widze w elblążkowie sami fachowcy.
Do ostrożnej. Ciekawa jestem czy ty masz pełnoletnie dzieci i czy pomimo twojego dobrego wychowania zawsze cię słuchały. A ty zawsze byłaś taka grzeczna i nigdy nic głupiego nie zrobiłaś. Zamiast współczuć rodzinie to krytykujesz wychowanie. Za grosz delikatności.
Całe szczęście że nikogo innego nie zabili. Głupota zabija !!! Możecie mnie przeklinać, ale jednego młodocianego "moto - mordercy" mniej. Bo jechał z premedytacją na pewno grubo ponad możliwości podczas takiej pogody. A droga mimo że jest przyboczna, jest dobra i tylko trzeba mieć olej w głowie podczas jazdy.
Masakra , moi koledzy z gimnazjum . Trudno mi w to uwierzyć nadal . tacy fajni koledzy byli , nie będę pisać o współczuciu bo sam to przeżywam bardzo mocno .
wyrazy głębokiego współczucia dla rodzin{*}
droga wąska, bezpiecznie da sie jechać 50-60 km/h, pod zdjęciach sadze ze było grubo pow. 100 km/h. .. jka chcecie poszaleć, pamiętajcie, na tym świecie nie ma drugiego życia. .współczuje rodzinom
Już ktoś wspomniał, to kolejny wypadek młodych z Elbląga i okolic. Chodziłam z Mateuszem do szkoły, nie rozmawialiśmy dużo, ale to zawsze wielka tragedia, gdy ktoś umiera, zwłaszcza tak młody. Wiele osób napisało, że powinno to być nauczką dla reszty kierowców, którzy myślą, że są nieśmiertelni. Niedawno miał miejsce wypadek, kierowca żyje ( nie umiem sobie wyobrazić jak się czuje z tym, że kogoś zabił ), ale umarł pasażer. Jakoś z tego zdarzenia nie wyciągnęli odpowiednich wniosków. Kierowca musi pamiętać, że jeśli wiezie pasażera to za niego odpowiada!!! Szarżować może kiedy jedzie sam, chociaż przy tym też naraża życie innych uczestników ruchu! Życie jest długie, nie ma się co spieszyć. Lepiej spóźnić się na spotkanie, przeżyć i mieć okazję przeprosić.
KIEROWCO POMYŚL !!!
Po wyglądzie tego czegoś, to albo chłopaczki zrobili sobie wyścigi IndyCar, albo uderzył w nich meteoryt. DŻIZYSSS !