UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

A ja sadzę kochani, że to wszystko jak zwykle gra pozorów i mitów, bez zdroworozsądkowego pojęcia sprawy. Spójrzmy na to zagadnienie obiektywnie. Takie na ten przykład instytucje zajmujące się ochroną zabytków, ochroną krajobrazu, kultury, techniki i wielu innych dziedzin życia. Cóż możemy powiedzieć na ich temat - ano są, a reszta jest milczeniem. Włos się na głowie jeży jak człowiek patrzy na różnego typu zabytki, miejsca kultu, spotkań - niszczejące wprost w zawrotnym tempie. Przecież to kpina ze społeczeństwa i jego kultury. Ekologia - wyświechtane słowo - szczególnie przez wielu osobników mających o niej dość mętne pojęcie. Słuchajcie - wszyscy na tym forum (a właściwie znakomita większość) zarzucają mi czarnowidztwo i brak właściwego obrazu świata realnego. Być może jestem dość szczególnym obserwatorem rzeczywistości, ale do cholery nie róbcie ze mnie idioty, jeżeli ten świat postrzegam według jego realnych faktów i zdarzeń. Dlatego też jestem zdania, że żadna obecnie funkcjonująca instytucja państwowa lub samorządowa nie jest w stanie i nie ma ku temu żadnego powodu, aby ustanawiać właściwe i logiczne reguły postępowania. Z drugiej strony - społeczność lokalna, wojewódzka ogólnopolska miotana tysiącami rozterek i sprzecznych interesów nie jest w stanie przedsięwziąć żadnej konstruktywnej inicjatywy, z której urodziłoby się coś, co by dało znaczący efekt ekonomiczny, społeczny, kulturowy. Jesteśmy tak wewnętrznie jako społeczeństwo ze sobą nienawistnie skłóceni i rozdarci, ze jakakolwiek inicjatywa natychmiast jest torpedowana w czambuł przez no powiedzmy ośrodki opiniotwórcze. Przykłady można by mnożyć. A dobitnym tego dowodem jest bardzo dużo opinii obcokrajowców odwiedzających nasz kraj i obserwujących to zjawisko z boku. Toż to jakaś paranoja - opowiadają - wy wbrew sobie i swoim interesom wybieracie rozwiązania lub doprowadzacie do lawiny zaniechań inicjatyw i dążeń. Tak Ziomkowie - czas się z tego smutnego letargu obudzić i zacząć rozsądnie budować świat, wokoło - co by był przyjazny dla nas i dla innych, a jeszcze do tego pozwolił się w ni m poruszać ludziom młodym, mniej aktywnym, mało zaradnym i upośledzonym. Tego wam życzę Ziomkowie.

AborygenMiejscowy