22
30.01.2003

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Bylem bardzo milo zaskoczony tym, ze seans w kinie odbyl sie tylko dla mnie. (Owszem, bylo jeszcze dwoje widzow, ale wszystko wskazuje na to, ze byli to znajomi personelu kina, wiec bylem jedynym komercyjnym widzem.) Wszystko razem sprawilo, ze obejrzenie tego filmu w Syrenie bylo dla mnie niepowtarzalnym, magicznym przezyciem, ktore odcisnie sie na mojej swiadomosci -- oraz podswiadomosci -- na dlugo. Jestem wdzieczny personelowi za serdeczna obsluge!
Sterck (2003.02.21)

info

0  
  0
A ja byłem w Syrenie i w Światowidzie. Na sali kameralnej liczyłem na to, że dopiero tu będę miał okazję podelektować się filmem. I co? I wielkie rozczarowanie. Fotele owszem wygodne ale kopia filmu oraz dźwięk, który najpierw był tylko z przednich głośników a później na przemian raz dudniło raz cichł doprowadziły mnie do szału. Do tego cholerni "czipsiarze" z wielkimi szeleszczącymi torbami. I za to wzystko 18 zeta razy dwa. Jeżeli tak dalej będziecie traktować widzów w Elblągu to wkrótce będziecie mogli zamknąć wszystkie kina. ZA TAKĄ JAKOŚĆ OGLĄDANIA POWINNO SIĘ ODDAWAĆ PIENIĄDZE. Może ktoś z kina to przeczyta ale wątpię żeby wyciągnął jakieś wnioski. A niezadowolonych było wielu!!!!!!
WKURZONY (2003.03.08)

info

0  
  0