A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
przeciez ten gosciu jechal co najmniej 150km/g, fakt wina p. Antoniego jest ewidentna, ale jakby jechal kierowca merca przepisowo to nie byloby takich skutkow, to musialo sie kiedys stac na odcinku druska akacjowa niektorzy jezdza wyscigowo, przeciez tam ludzie poruszaja sie pieszo lub na rowerach naprawde strach pomyslec !!!!!
i co z tego ze jechal 150 dobrze tak antoni niech se oczy kupi
a ja się pytam, gdzie jest policja ? dlaczego nie ma jej na ulicach, by przeciwdzialać takim wypadkom, w polsce moznaq przejechać kilkaset km i nie zobaczyć policjanta, lezącymi policjantami i fotoradarami, czy kamerami nie zalatwi się tematu bezpieczeństwa na drogach. Policja owszem jest, ale dopiero, jak sie cos wydarzy.
Jaka pani Małgosia? Przecież to dziecko jeszcze do podstawówki chodzi.
A swoją droga prędkość merca za duża być nie mogła, bo już przy 40-50 km/h można konkretnie maskę 'skrócić'.
Jeśli kierowca Forda wykonywał manewr skrętu w lewo to znaczy że ocenił odległość od samochodu nadjeżdzającego właściwie. Duże zniszczeniach jednego i drugiego samochodu i brak dodatkowych czynników takich jak zła pogoda, śnieg i deszcz pozwalają przypuszczać że biegli potrafią ocenić prędkość pojazdu z dużą precyzją bo sprawa jest prosta.
Jakk to gdzie była policja? Na Starym Miescie mandaty za picie w miejscach publicznych wypisywali!
Do mądrali wyżej- kierowca forda nie miał oceniać czy zdąży przejechać jakiś wyimaginowany samochód jadący właściwie tylko konkretnie miał ocenić czy zdąży przed mercedesem, który jechał ile jechał. Jeżeli prędkość mercedesa nie uniemożliwiała dostrzeżenie go w porę to nie będzie miała żadnego znaczenia przy ustalaniu winnego.
mimo ze kierowca mercedesa miał pierszenstwo to widac z jaka predkoscia gosc musiał jechac. ja widziałem go po zdarzeniu zachowywał sie jakby nic sie nie stało stał i zartował. to ze miał pierszenstwo nieupowaznia go do nadmiernej predkosci, chyba chciał sie popisac ze ma mercedesa. gosciu zabiłes człowieka.
1.pierwszeństwo, wiem trudne słowo
2.nie on zabił, a kierowca forda, który wjechał prosto pod merca i jeszcze zamiast próbować coś zrobić i przyjąć na maskę, to twardo bokiem się wystawił. .. widocznie bardzo pasażera się chciał pozbyć, skoro mu za strefę zgniotu miał robić