Pierwsza odsłona niedzielnego pojedynku była bardzo ciekawa. Po grze obydwu zespołów widać było, że rywalizują ze sobą czołowe drużyny z ligowej tabeli. Początek należał do Startu Działdowo, który już po kilku minutach mógł prowadzić 1:0. Gospodarzy od utraty gola uratował bramkarz Michał Kopka, który dobrze obronił strzał głową Marcina Ogrodowczyka po tym jak piłkę dośrodkował z prawej strony boiska Adrian Korzeniewski. Concordia rozgrywała piłkę i po stracie w środku pola kolejną dobrą sytuację mieli goście. Na strzał z dystansu zdecydował się Marcin Tomczak, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Po kwadransie gry mogli i powinni prowadzić gospodarze. Po prostopadłym podaniu w sytuacji sam na sam z bramkarzem Startu, Kamilem Jędrzejowskim znalazł się Sebastian Gryka, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. Niewykorzystana sytuacja zemściła się momentalnie. Po dwóch minutach lider tabeli prowadził w Elblągu 1:0. Korzeniewski uderzył z 20 metrów w prawy dolny róg bramki Kopki i goście cieszyli się z prowadzenia. Concordia próbowała odrobić straty i miała ku temu dwie doskonałe okazje. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Daniela Ciesielskiego strzał głową Szymona Sadowskiego z największym trudem obronił Jędrzejewski, a po półgodzinie gry kolejną sytuację sam na sam z bramkarzem zmarnował Łukasz Nadolny.
[fotoc]
W drugiej części spotkania goście dobrze ustawieni przez trenera Wojciecha Tarnowskiego zagęścili środek pola i umiejętnie wybijali z rytmu gospodarzy. Concordia mimo ambitnej postawy nie była w stanie stworzyć klarownej sytuacji bramkowej. Blisko był w 63 min. Sadowski, który po rzucie rożnym w zamieszaniu trafił w nogi obrońcy. Na kwadrans przed końcem z dystansu uderzył Tomasz Wiercioch, ale Jędrzejewski pewnie obronił. W końcówce elblążanie atakowali całym zespołem i mało zabrakło, by stracili drugiego gola. Po indywidualnej akcji bliski szczęścia był wprowadzony w drugiej połowie Daniel Browarek, ale sytuację uratował wyjściem z bramki Kopka.
Szkoda straconych punktów, tym bardziej, że przy lepszej skuteczności Concordia mogła pokusić się co najmniej o remis. Start po raz kolejny w tym sezonie grał bardzo solidnie, co wystarczyło do zwycięstwa. Drużyna trenera Tarnowskiego jeśli tylko będzie grała tak dojrzale i nie zgubi formy będzie głównym faworytem do awansu do II ligi.
Powiedzieli po meczu:
Adam Boros- Który to już mecz w tym sezonie gdzie nie wykorzystujemy dogodnych sytuacji. Mogliśmy prowadzić po pierwszej połowie, a mimo przewagi przegrywaliśmy. Myślałem, że w drugiej części gry nasza przewaga jeszcze wzrośnie, niestety tak się nie stało. Szkoda straconych punktów.
Wojciech Tarnowski- Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Mecz był dobry szczególnie w pierwszej połowie. Concordia miała swoje szanse przed przerwą. My zdobyliśmy gola, a po przerwie dobrze się broniliśmy. Jestem zadowolony z wyniku, gra będzie jeszcze lepsza po kilku meczach. Na razie nie myślimy o awansie tylko o każdym następnym spotkaniu.
Zobacz
wyniki i
tabelę III ligi.
Concordia Elbląg – Start Działdowo 0:1 (0:1)
Concordia: Kopka, Masztaler, Sadowski, Sambor, Bogdanowicz, Wiercioch, Gryka, Ciesielski, Kiełtyka, Nadolny, Szmydt (74' Kołodko).
Start: Jędrzejewski, Łukaszewski, Kowalski, Wyżlic, Chrzanowski, Dąbkowski, Zmora (85' Browarek), Kostewicz, Korzeniewski (79' Falencki), Tomczak (63' Chądzyński), Ogrodowczyk (68' Figurski).