Muzyczna mieszanka polsko-francuska

12
02.03.2012
Muzyczna mieszanka polsko-francuska
Différent
W piątek 2 marca o godz. 20.15 na scenie klubu Mjazzga zagra zespół Différent. To smakowity kąsek dla wszystkich wielbicieli dobrej eklektycznej muzyki.
Zdecydowanie bardzo pozytywny klimat zapewni nam połączenie rocka, etno, folku, reggae i funky z tekstami śpiewanymi przez francuskiego gitarzystę i wokalistę formacji - Nicolasa Rougiera - w jego ojczystym, jakże śpiewnym języku.
   Zespół Différent powstał na początku 2010 roku. Członkami trio są Nicolas Rougier (gitara, wokal), Jerzy Szulc (gitara basowa) i Jarosław Urbelewicz (perkusja). Każdy z nich ma swój własny bagaż doświadczeń z różnych zespołów. Dla Nicolas’a to przede wszystkim Éjectés, kultowy francuski zespół, w którym był gitarzystą od 1994 do 1998 r (koncert Ejectes w Mjazzdze - 23 marca).
   Ta grupa reggae-ska-rock wielokrotnie gościła w Polsce na koncertach i ma tutaj wielu fanów. Jurek Szulc jest znany głównie z występów w legendarnym zespole Kevin Arnold, który był prekusorem indie – rocka w Polsce, a Jarosław Urbelewicz działał aktywnie na scenie hard-corowej w swoim rodzinnym Szczytnie.
   Différent różni się od poprzednich zespołów. Po pierwsze słowa są w języku francuskim. Dla Nicolas’a to ważne, choć daje sobie sprawę, że mało kto zna ten język w Polsce. Nicolas: "Dla mnie ważne jest, aby śpiewać w tym języku. Mógłbym napisać teksty w języku angielskim, który jest uznany jako język rocka, ale to by zmniejszyło rangę słowa w stosunku do muzyki, a to do mnie nie pasuje. Dla mnie ważne jest wszystko, zarówno muzyka jak i słowa, to co chcę pisać to są piosenki, a nie kawałki."
   Zespół nie ogranicza się wyłącznie do jednego gatunku muzycznego. Grają przede wszystkim rocka, jednak nie jest dla nich problemem zanurzyć się w innych stylach: reggae, funk, piosenka francuska (grają rockowy cover Port w Amsterdamie Jacques’a Brela), muzyka afrykańska. Nie istnieją żadne bariery. Inspiracje zespołu są także liczne i zróżnicowane i wahają się od rocka po metal i reggae, muzykę etniczną, klasyczną, jazz, rock, muzykę brazylijską...
   W mediach jako pierwszy zauważył zespół dziennikarz radiowej Trójki Piotr Kaczkowski, który zamieścił ich utwór "Lunatique" na swojej składance Minimax PL 6 wydanej przez Polskie Radio.
   
   Différent w Mjazzdze 2 marca o godz. 20.15. Bilety w cenie 10 zł do nabycia w klubie. Ilość ograniczona.
   Więcej info o imprezach na stronach: www.mjazzga.pl oraz www.facebook.com/klubmjazzga
   
   Wiosennie polecamy!
   
Wojtek Minkiewicz, Mjazzga

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Apel - natychmiast poprawić jakość obsługi Gości w Klubie !!!!. Panowie Właściciele - trzeba to zrobić i to bez absurdalnych tłumaczeń.
(2012.02.28)

info

0  
  0
Faktycznie. Jakość obsługi to Milejewo.
(2012.02.28)

info

0  
  0
jezeli ktos chce apelowac, prosze zglosic sie osobiscie do Kierownika - to bedzie kulturalne zachowanie (tylko czy was na nie stac)Jako czytelnik chce czytac informacje o koncertach, a nie komentarze byc moze konkurencyjnego pubu, sfrustrowanej mlodziezy itp. - te same komentarze o obsludze pojawiaja sie przy koncertach organizowanych w Mimozie. .
wiem swoje (2012.02.28)

info

0  
  0
W każdym kłamstwie jest ziarno prawdy.
Juliusz (2012.02.28)

info

0  
  0
obsługa w mjazzdze jest wporzo
(2012.02.28)

info

0  
  0
Juliuszu, niech wiec to ziarno padnie na właściwy grunt, więc nie w komentarzach przy artykule o koncercie, tylko w rozmowie face to face, bo niestety takie wpisy anonimowe pod którymi moga sie kryć "brzydkie intencje" raczej nie sa brane powaznie. ..
szanujmy się (2012.02.28)

info

0  
  0
Próbowałem, uwierz próbowałem. Uważam mjazzge za rzecz nowatorską, w każdym prawie calu. jednakże proszę o jedno. traktujcie klientów dobrze i skończcie z kolesiostwem przy barze. I tak będę przychodził bo przychodzę dla muzyki. Pozdrawiam ciepło.
Juliusz (2012.02.28)

info

0  
  0
Jak widać właściciele Klubu są pozornie twardzi i odporni na krytykę. Ano zobaczymy, czas odsłoni prawdę ?. Niegdyś, przed laty, podobnie na każdą krytykę reagowali kierownicy klubu -Tank. I co się stało. Wiele, bardzo wiele, pozostały tylko smutne wspomnienia. A w Tanku działało podobne / mentalnie/ grono, lekko bezczelnych "Kozaków ". To tyle.
(2012.02.28)

info

0  
  0
Juliuszu, ja rozumiem, ze probowales rozmawiac z właścicielem. .?bo ja nie wiem co masz na myśli mówiąc o kolesiostwie przy barze. Ja bywam na koncertach i z portelu czerpie info i po prostu dziwi mnie ta dyskusja, bo ona powinna odbyc sie gdzie indziej, aczkolwiek rozumiem ze na klawiaturze mozna wiecej niz w rozmowie, tylko czy wypada zarzucając komuś coś byc poniżej. Prawdziwy krytyk odsłania swoją twarz, a jezeli jest inaczej to czy można to nazwac prawdziwa krytyką czy tez ociera się to o cos zupełnie innego, fałszywego?
szanujmy sie (2012.02.28)

info

0  
  0
Dodam tylko, że ekipa z TANKU też była przekonana o swojej wyjątkowej oryginalności. Oni wręcz uwierzyli w to, iż są muzyczną awangardą Klubową Polski.
(2012.02.29)

info

0  
  0