UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Droga "osobo o nieco większym potencjale intelektualnym" oraz pani na swym "najwyższym poziomie". Ktoś kto zna swoją wartość intelektualną w opisywanej przez Was sytuacji albo nie odwiedza już takiego miejsca, albo ma odwagę porozmawiać o tym z właścicielem, bo mu zależy na wysokiej jakości miejsca do którego chce przychodzić. Tymczasem siedzenie przed kompem i wypisywanie takich komentarzy przy artykule, który jasno dowodzi, że jest to miejsce najprężniej działające w tym mieście z czego wszyscy korzystamy dowodzi raczej, że jest to próba zniechęcenia do klubu innych. Czyżby komuś się nie podobało, że jest to miejsce popularne i pozytywnie oceniane? Nikt nikogo nie zmusza do przyjścia, skoro stoi za barem "człowiek o pustych oczach". Macie wiele innych miejsc, gdzie barmani bez wątpienia są elokwentni, oczytani, na poziomie, erudyci - po prostu idealni. Droga wolna. Bawcie się dobrze. A Mjazzgę zostawcie dla tych, którzy dobrze się tam czują. Na pewno jakoś przeżyją bez Waszego towarzystwa. Uliczne odzywki. .. Dobre. 99% ludzi którzy chodzą do knajp się napić (bo chyba nie poczytać Biblię) klnie i się wygłupia bo odreagowuje swoją często beznadziejną korporacyjną pracę albo kłopoty w domu. Co chcecie, żeby w knajpach barmani stali w smokingach, całowali rączki i klaskali w momencie kiedy puszczacie bąka, żeby Was nie zdradzić? To są tacy ludzie jak my, bo to miejsce dla nas. Mjazzga - moje miejsce! Klub z krwi i kości.
mjazzga