Zajął się tym, co potrafi
fot. AD
Nie tak dawno do moich drzwi zapukał starszy, troszkę „obdarty” mężczyzna. Otworzyłem z przekonaniem, że przyszedł po jałmużnę. Cóż, takie czasy. Stanąłem w przejściu, by wysłuchać przemowy i... zaskoczenie. Nie poprosił o jedzenie czy pieniądze, zaproponował mi natomiast uszczelnienie drzwi.