UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Odnośnie niewinności traktorzysty. Samochód osobowy poruszający się ok. 140 km/h tj. 140000m/s przejeżdza w czasie sekundy ok. 40 m. Ciągnik z dwoma przyczepami ma ok. 16 -20 m długości i poruszając się z prędkością ok. 20 km/h przebywa w ciągu 1sekundy ok. 5 m drogi. Reasomując 20 m drogi czyli swoją długość ciągnik przebędzie w czasie 4 sekund. W tym czsie samochód przejedzie 140 m. Biorąc pod uwagę, ze traktorzysta na manewr skrętu potrzebował trochę więcej sekund niż długość przyczepy (nie wiemy m. in czy się przed tym manewrem zatrzymywał lub nie jechał wolniej) to jasnym jest że wjeżdzając na skrzyżowanie nie widział Pasata. Z drugiej strony gdyby Pasat poruszał się wolniej tj. np. 100 km/ h. to jego droga hamowania nawet na śliskiej wilgotnej drodze, z kiepskimi odpowiadającymi stanowi wozika hamulcami nie powinna być dłuższa niż 100 m (praktycznie ok. 60 m), czyli samochód zatrzymał by siè bezpiecznie bo 100 km/h to jakieś 26 m/s razy 4 sekundy ciągnika potrzebne na przebycie swojej długości to ok. 100 m. Takie proste liczenie pozwala zrozumieć po, której stronie jest wina, i nie dotyczy to tylko tego wypadku, ale większości opizywanych ostatnio wypadków na 7.Droga ta swoją budową z wysepkami, kolizyjnymi skrzyżowaniami w płączeniu z brawurą a jeszcze gorzej z głupotą kierowców (część miała problem z ukończeniem podstawówki) staje się drogą śmierci.