A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Czasem mam dość jak. .. , ale gdzieś tam Elbląg kocham. Pewnie kiedyś i tak stąd wyjadę, z trudem przyznaję!
Elbląg to nudne, brudne miasto, nic się w nim nie dzieje, za mało się rozwija, mało rozrywek, sklepy nie ciekawe(brak porządnej galerii), komunikacja miejska do kitu( źle rozporządzona)
za mało znaków można użyć żeby napisać co myślę o tej wymarłej beznadziejnej zapomnianej przez inwestorów dziurze
Głównym problemem Elbląga są jego mieszkańcy. Niereformowalne roszczeniowe pokolenie ludzi w średnim wieku przenoszących komuszą mentalność, nijak pasująca do rzeczywistości, na swoje dzieci. Czerwony
co z tym prezydentem Nowaczykiem czy jest on naprawde taki slaby czy poprostu ma wielu nieprzychylnych sobie dlaczego?
jedno i drugie
Ja się zgadzam z Czerwonym. Problem Elbląga tkwi w mieszkańcach. Tylko marudzić potrafią. Tzn pewnie w komentarzach wypowiadają się tylko osoby którym się nic nie podoba i które siedzą tylko przed komputerem i czekają na zasiłek
Cóż - Elbląg to miasto bez wyrazu i tego coś, co by go wyróżniało z populacji mu podobnych. Ten charakter i potencjał niestety straciło w 1945 roku obsuwając sie po równi pochyłej w niebyt. Elbląg to miasto bez historii szeroko pojętej. Przez wiele lat zaczynała się ona zakończeniem wojny i jak widać niezbyt wyrosła z tego tytułu ponad miarę średniej mieściny bez pretensji. Trudno jednak od miasta typowo chłopo-robotniczego gdzie spędzono menażerię wszelakich nacji wymagać przywiązania i estymy dla jego wielowiekowej historii zarówno kulturowej jak i gospodarczej. Wychowanie w duchu katolickim i socjalistycznym nigdy nie szło w parze z etosem pracy i twórczego i konstruktywnego myślenia. Wielki potencjał najbliższych okolic i jego walorów geograficzno - użytkowych praktycznie nie został w najmniejszym stopniu wykorzystany. A wszystko to przecież na miarę mieszkańców i ich potrzeb - tych wyższych i tych codziennych. Jakie one były i jakie są widać w dorobku i efektach pracy tego miasta. A jakie były w jego głębszej historii - na pewno o wiele bogatsze i bardziej wyrafinowane, bo już nie wspomnę o potencjale intelektualnym jak i gospodarczym. Cóż urodziłem się tu i niestety nic z tego nie wynika poza wieloma istotnymi momentami mego życia, które w znakomitej większości odbywały się poza tym miastem. Po roku 1990 wydawało mi się, że coś się zmieniło w tej bylejakości - sadzę jednak, że się myliłem.
Nikt nie czeka na zasiłek i nie siedzi przed komputerem, tylko większość z nas pisze jak jest i taka jest prawda. Nie tobie oceniać wypowidające się tu osoby. Każdy napisał, tak jak uważa. Proste. .. .a jednak nie którzy się gubią. .. .
Nie siedzę tylko przed kompem i nie czekam na zasiłek. pracuję- za 1100zł Jestem po studiach i załuję że wróciłam tu.