Elbląska Karta Męki

33
21.10.2011
Elbląska Karta Męki
fot. nadesłane przez Czytelnika
Chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami i doświadczeniami na temat Elbląskiej Karty Miejskiej (EKM). Wszystko zaczęło się od nagłej konieczności zakupu biletu okresowego. Interesował mnie miesięczny, bo jest on najtańszy w ofercie. Co za tym idzie, chcąc nie chcąc, musiałem wyrobić sobie Elbląską Kartę Miejską...
Pech chciał, że zbiegło się to z rozpoczęciem roku akademickiego. Niestety, organizator transportu w mieście nie jest gotowy na taką ilość chętnych osób. Zostałem poproszony o wypełnienie druku i zgłoszenie się po kartę po tygodniu. Przecież powinny w takiej sytuacji być wydawane jakieś dokumenty zastępcze. Nie mogę być karany za nieprzygotowanie firmy do pełnienia jednej ze swoich podstawowych funkcji – dystrybucji biletów.
   Ale to nie koniec wątpliwości. Nazajutrz, czyli w sobotę, dotarła do mnie wiadomość, która mnie, delikatnie mówiąc, wprawiła w osłupienie. Mój znajomy poszedł tego dnia w to samo miejsce, co ja, czyli do Centrum Obsługi Interesanta przy ul. Czerwonego Krzyża, i dostał swoją spersonalizowaną kartę od ręki. Formalności i proces uzupełniania karty o dane osobowe trwały łącznie około 5 minut. Poczułem się jak pechowiec, w dodatku już tego dnia nie mogłem pójść po kartę. Musiałem czekać do nowego tygodnia. Ale to nie koniec perypetii.
   Jako człowiek zapracowany, pomyślałem, że mogę poprosić kogoś o odbiór tego kawałka tworzywa sztucznego. Napisałem upoważnienie ze wszystkimi danymi i myślałem, że załatwione. Niestety, myliłem się. Obsługująca Pani zażądała nie tylko dowodu osobistego upoważnionego, ale i upoważniającego. Tylko po co? Wszystkie dane się zgadzały, podpis ten sam, co na wniosku, a EKM była przecież jeszcze pusta. Nie mogę pozwolić sobie na oddanie dowodu osobistego na cały dzień. Nie można bez niego, chociażby, prowadzić samochodu. Czy matkom, które przychodzą po bilet dziecka, też każe się zabierać legitymacje pociech, pozbawiając je ulg na przejazdy?
   Kolejny dzień zwłoki, ale nie poddawałem się. I tak oto w środę udało mi się urwać troszeczkę z pracy i za kwadrans przed zamknięciem Centrum zjawić się w jego progach. A tu... Ciemno. Pierwsza myśl – może mam zepsuty zegarek. Ale dwa rożne czasomierze nie mogą spóźniać się o tyle samo minut, łącznie z tym przy budynku. A w nim była tylko jedna osoba. Na moje pytanie o obsługę biletów, odpowiedziała, że może mi jedynie zasugerować spacer na Plac Słowiański do budki ZKM. Nie o to mi jednak chodziło...
   
   Jeżeli to wszystko nazywa się tańszym, bardziej wygodnym rozwiązaniem, to chyba mam zaburzone postrzeganie rzeczywistości:
   1. EKM nie jest kompatybilna z elektroniczną legitymacją studencką. Elbląg buduje odrębny system, zamiast korzystać z gotowych elementów występujących na rynku. Studenci mają już nowoczesne legitymacje i na nich można by zapisywać bilety okresowe. Takie rozwiązanie funkcjonuje w Trójmieście od dobrych kilkunastu lat. Niestety, u nas postawiono na: wnioski, kolejki i kaucje.
   2. Do dzisiaj elektroniczna portmonetka nie działa, mimo głośnych zapowiedzi wrześniowego startu. Nie ma więc płacenia za postój samochodu we wszechobecnych parkometrach „wygodną” EKM.
   3. Centrum Obsługi Klienta – miejsce wprawdzie w centrum, ale bez wolnych miejsc parkingowych, nieprzystosowane do osób niepełnosprawnych (przycisk na zewnątrz budynku nie jest rozwiązaniem problemu), z hałdą piachu i brudu pod schodami wejściowymi – w dodatku, jak się okazuje, pracujące w luźnych ramach czasowych.
   
   Żeby dreszczowcowi stało się zadość – już mi się udało swoją kartę odebrać. Przypuszczam, że Pan Prezydent także taką posiada. Czy jej używa? Czy korzysta z dobrodziejstwa komunikacji miejskiej w Elblągu? Nie wiem. Ale, zapewne, by otrzymać Elbląską Kartę Miejską, nie musiał przechodzić takich perypetii, co zwykli mieszkańcy naszego miasta.
   
Bartosik Maciej

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Okazanie dowodu komuś w celach innych niż weryfikacja danych osobwych właściciela to Kodeks karny proszę Pana, ta Pani prosząc kogoś obcego o Pana dowód namawiała do przestępstwa co również jest w kodeksie karnym jako podżeganie.
pozdrawiam (2011.10.21)

info

0  
  0
a to jakaś nowość, że bez dowodu osobistego nie można prowadzić samochodu
(2011.10.21)

info

0  
  0
Najlepsze jest to że ludzie mając bilet miesięczny rejestruja go przy wsiadaniu oraz wysiadaniu. Mówie o biletach miesięcznych. Czy bilet miesięczny raz opłacony i raz na msc zarejestrowany musi byc przykładany do czytnika. .. ? Otóż nie, ZKM chodzi o rejestracje natężenia pasażerów danej linii. Bo sami przyznajcie że rejestrowanie non stop biletu miesięcznego to absurd hehe. Po to mam miesieczny zeby nie wyjmowac go non stop z kieszeni czy torby. ..
Kioskarz (2011.10.21)

info

0  
  0
mnie niedawno wylegitymował policjant bo miał taki kaprys. Moje "namiary" osobowe po tym zdarzeniu wyciekły do "obrotu". Mam podejrzenie a nie dowody że wszystko z peselem i miejscem zamieszkania udostępnił policjant jakiejś firmi. Znam ustawę o danych osobowych. Pytanie do komendanta Osika jak mam dociekać swoich praw i w jaki spsób policjant na ulicty zabezpiecza nasze dane pisząc w swoim małym kajecie ???
Armia Krajowa Walczy (2011.10.21)

info

0  
  0
We Włoszech nie jest problemem to, że za każdym przejazdem "kasuje" się bilet miesięczny przykładając go do czytnika. Dzięki takiej legitymacji możliwe jest również skorzystanie bezpłatne z toalety.
jonasza (2011.10.21)

info

0  
  0
właśnie, słuchajcie, jak to jest, czy rzeczywiście nie trzeba "kasować" tej karty za każdym razem po wejściu do pojazdu (kiedy ma się wykupiony miesięczny) ??
Lonely (2011.10.21)

info

0  
  0
Trzeba było nie czekać do ostatniej chwili tylko wyrobić kartę w wakacje. .. .
ha,ha (2011.10.21)

info

0  
  0
Od dawna "trąbię"o tym ja i inni na forum stony ZKM, (proszę poczytać)że Karta Miejska to bubel. To wiecie co zrobił rzecznik ZKM pan. g. ?Zasugerował, że. .. poda mnie do sądu za pomówienia. Niech wreszcie nowy dyro ZKM zwolni z pracy tego rzecznika "speca od wszystkiego", z bożej łaski i mianowania przez byłego prezia Elbląga
Kasownik (2011.10.21)

info

0  
  0
ZKM sp. z. o. o. , a więc za nic nie oPOwiada.
Kasownik (2011.10.21)

info

0  
  0
Wyrabiałem kartę imienną dla córki a kilka dni później zwykłą dla siebie. Zero problemów, nerwów i stresu. Karty działają prawidłowo. A największy żaaaal, że nie mam się do czego przyczepić! I tego Wam najbardziej ludziska zazdroszczę!
wredny (2011.10.21)

info

0  
  0