UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
W niedzielę odbył się rajd rowerowy " Z Fidelitas po zdrowie V edycja", w którym brałem udział. Chociaż zapisałem się na dużą pętlę Elbląg – Tolkmicko – Elbląg (ponad 50 km) to przed startem miałem wątpliwości czy jednak nie zmienić trasy na krótszą. Przede mną w kolejce po numer startowy stali profesjonaliści, rzekłbym zawodowcy. Miałem chwile zwątpienia, ale spostrzegłem wśród zawodników z niebieską naklejką (pętla duża) starszego pana i panią na zwykłym „ góralu” więc pomyślałem, że ostatni nie będę! Wyścig rozpoczęty, przesuwam się z kolegami do przodu… Gdzieś na trasie spotkałem tegoż starszego zawodnika, który bez śladu zmęczenia … wyprzedził mnie. Po kilku kilometrach spotkałem panią na zwykłym „ góralu” – nawet zdołałem kilkanaście kilometrów za nią przejechać, ale na którejś górce znikła mi z polu widzenia … Na metę dotarłem na 90 miejscu. Sukces dla mnie tym większy, że NIGDY nie przejechałem tak długiego dystansu! Jestem zadowolony też z tego, że nie zmieniłem trasy – jeśli masz do wyboru skok na głęboką wodę lub na płytką – zawsze skacz do głębokiej, na płytkiej możesz połamać nogi
Jaculek