A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
mieszkańcy osiedla Nad Jarem to wielcy hipokryci najpierw narzekają wymyślają bdurne argumenty żeby tylko się nic nie rozwijało a potem pierwszy w kolejkach stoją tak samo było z Lidlem, poprostu na tym osiedlu sami zacofance mieszkają niedostosowani do zycia w dzisiejszym świecie
Trzeba było postawić sobie domek POza Elblągiem. A nie teraz lament wznosić. Jesteście bardzo wygodniccy a z tym wąwozem, zwanym jarem to faktycznie demolka. Dziwne, że nikt z ochrony przyrody za to się nie wziął. Warto by było napisać reportaż o tym zdegradowanym miejscu.
nie lepiej byłoby parking zrobić? na co komu kolejny market
to nie mieszkańcy osiedla Nad Jarem tylko nowobogaccy z domków. Chcą wszystko mieć jak najdalej od siebie- nawet własne śmieci, które notorycznie podrzucaja do smietników lub wyrzucają na trawniki Jaru.
Pewnie autorka robi zakupy w marketach, ale nie chce ich pod swoim domem, no niestety pod czyimś domem jednak muszą być. To takie typowe, proszę sobie przypomnieć opinie na temat protestów mieszkańców pod elbląskich wsi, którzy zgadzali się z potrzebą budowania siłowni wiatrowych ale nie w bliskim sąsiedztwie ich domostw. Jak społeczeństwo się oburzało, ile padło przykrych słów pod adresem mieszkańców tych wsi. Też bym chciała żeby wszystko było ale nie pod moimi oknami.
ludzie te wasze komentarze są nie poważne jak mozecie sie wypowiadac w sprawach o których nic nie wiecie ! :( mieszkam nad jarem w jednorodzinnych, za kogo wy nas macie za bogatych bufonów ?; ((( to przykre nawet nie znacie tych ludzi co tam mieszkają ludzie tutaj wcale nie sa bogaci! i nie wyrzucamy śmieci gdzie popadnie, jaru tez nie ruszamy nawet cale łokietka (czyli jednorodzinne domki) strasznie protestowały przed niszczeniem jaru bo chcieli tam zrobić jakiś głupi chodzik na spacery wszyscy bardzo lubią jar i dbają o niego nie mieszajcie ludzi mieszkających tu do tych którzy go niszczą:( a biedronki tu nie chcemy bo tam gdzie ma być. .. no nie wiem nie ma pijaków ani nic zaczęły by sie zjezdzać samochody i wtedy byloby głośno i w ogóle smietnik prosze przemyslcie to co piszecie
i niech budują, bo to już nie jest sklep tylko dla biedaków, a u prywaciarzy na zakupy stać nas coraz mniej. PAni również proponuję przeprowadzkę za miasto.
Lubie chodzić na zakupy do Biedronki:)
I Ci co tak źle piszą o Biedronce to chodzą do niej co dziennie, ponieważ są niskie ceny:D
Niestety jak sie mieszka w miescie trzeba sie z tym liczyc. Zawsze ktos bedzie zadowolony a ktos nie przyzwyczaicie sie tak jak ja do lidla pod oknem; )
A moim zdaniem podczas planowania budowy jakiegokolwiek większego obiektu należy uwzględnić opinie mieszkańców danego osiedla. Gdyby Ci wiedzieli że za kilka lat ktoś będzie zakłócał ich spokój nie wiem czy zdecydowaliby się tam zamieszkać. Tego czego szukamy w miastach to nie tylko możliwość pracy i gwar ale również możliwość odpoczynku. Poza tym gdzie tam miejsce na kolejny sklep? Przecież zaraz obok jest Lidl.