Cały mecz toczył się zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. Czarni oprócz jednej sytuacji sam na sam w której doskonale zachował się bramkarz Mateusz Imianowski nie zagrozili elbląskiej bramce. Podopieczni Dariusza Kaczmarczyka byli lepiej zorganizowani, grali szybciej, skuteczniej i zasłużenie wygrali. Co prawda na początku meczu gospodarze nie wykorzystali kilku sytuacji, ale w 21 min. gry zdobyli upragnione prowadzenie. Z lewej strony dośrodkował Tomasz Augustyńczyk, a wbiegający Anton Kolosov strzałem głową w długi róg pokonał bramkarza gości. Czarni próbowali odrobić straty, ale nie byli w stanie zdobyć wyrównującego gola. Po pół godzinie gry mogło być 2:0, ale strzał Adama Skierkowskiego sprzed pola karnego obronił końcami palców Marcin Grygo. Tuż przed przerwą Olimpia 2004 podwyższyła prowadzenie. Marcin Sierechan zagrał prostopadle do Kamila Kopyckiego, ten w sytuacji sam na sam dograł piłkę do Kolosova, a Ukrainiec skierował ją do pustej bramki.
[fotor]
W drugiej odsłonie przewaga gospodarzy była jeszcze wyraźniejsza. Już pięć minut po przerwie Kopycki zagrał w tempo do Kolosova, ale ten zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem strzelając obok słupka. W 53 min. Olimpia 2004 udokumentowała swoją przewagę trzecim golem. Augustyńczyk zagrał na prawe skrzydło do Kopyckiego, ten dośrodkował, a celnie uderzył głową Karol Styś. Goście wyraźnie słabli z każdą minutą, a żółto-biało-niebiescy walczyli o kolejnego gola. Na dwadzieścia minut przed zakończeniem spotkania Sierechan zagrał piłkę między obrońców do wbiegającego w pole karne Kolosova, a ten strzelił pewnie obok wybiegającego bramkarza gości. W doliczonym czasie gry Olimpia 2004 mogła podwyższyć wynik, ale najpierw w słupek trafił debiutujący w zespole Marek Tomaszewski, a po chwili piłkę wybili z linii bramkowej obrońcy z Olecka.
Olimpia 2004 coraz lepiej radzi sobie w III ligowych rozgrywkach. Podopieczni Dariusza Kaczmarczyka są nadal niepokonani. Już w najbliższą środę dojdzie do meczu dwóch drużyn z „czuba” tabeli. Elblążanie zagrają w Łomży z walczącym o awans do II ligi ŁKS-em.
Zobacz
wyniki i
tabelę III ligi.
Powiedzieli po meczu:
Tomasz Karniej (trener Czarnych)- Olimpia 2004 wygrała w pełni zasłużenie. Elblążanie grali bardzo dobrze, szczególnie w ataku i są zdecydowanie najlepszym zespołem z jakim graliśmy w tym sezonie i na pewno będą grali o wysokie cele.
Dariusz Kaczmarczyk- Początek był ciężki, rywal wyszedł do nas wysoko i mieliśmy problemy. Oczywiście cieszy zwycięstwo, ale nie jestem zadowolony z tego, że marnujemy tyle sytuacji. Za wcześnie, by mówić o awansie czy spadku, o tym będziemy rozmawiali w rundzie wiosennej.
Anton Kolosov- Dobrze, że wysoko wygraliśmy. Po takich zwycięstwach rywale będą nas szanowali. Dobrze się czuję w drużynie, cieszę się, że mamy taki mocny zespół i na pewno będziemy walczyli o wygraną w każdym pojedynku.
Olimpia 2004: Imianowski, Brzezicki, Szawara, Śmigielski, Anuszek M. (46' Anuszek R.), Sierechan, Skierkowski (85' Satinsky), Augustyńczyk (75' Czerniewski), Kopycki (79' Tomaszewski), Styś, Kolosov.
Czarni: Grygo, Rytwiński, Wasilewski (79' Tusznio B.), Tusznio A., Sadowski (62' Marczuk), Jarmołowicz, Paszkowski, Bogdanowicz, Wierzyński, Miłowicki (62' Boruniewicz), Cichocki.