Na to był czas w 1998

29
26.07.2011
Na to był czas w 1998
Obecnie w Elblągu znajduje się biuro regionalne Urzędu Marszałkowskiego (fot. AD)
Można to było zrobić w 1998 roku, gdy tworzono nowe województwa. Dziś, ze względu na olbrzymie koszty, przeniesienie Urzędu Marszałkowskiego z Olsztyna do Elbląga jest nieracjonalne – twierdzi marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas.
Piotr Derlukiewicz: – Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Elbląga radny złożył interpelację dotyczącą podjęcia zabiegów o przeniesienie z Olsztyna do Elbląga siedziby Urzędu Marszałkowskiego. Co Pan na to?
   
Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego: – Ja rozumiem, że dla prestiżu Elbląga byłoby to tak zwane „coś”, tyle, że czas na takie rzeczy był wtedy, kiedy tworzyły się dzisiejsze województwa. Dzisiaj to niewyobrażalny koszt, żeby zlikwidować Urząd Marszałkowski w Olsztynie, gdzie zostały już poniesione olbrzymie nakłady, i przenieść go do Elbląga. Nie mówiąc już o urzędnikach, bo przecież nie da się ich w prosty sposób przenieść z jednego miejsca w drugie jak pionki na szachownicy. To jest kolosalny koszt i z tego powodu byłoby to nieracjonalne. Był na to czas w 1998 roku, kiedy te decyzje zapadały. Wtedy taki sam Urząd Wojewódzki był w Olsztynie, jak i w Elblągu, można było różne rzeczy podejmować. Czy pozostawić administrację rządową [Urząd Wojewódzki – red.] tutaj, a samorządową [Urząd Marszałkowski – red.] w Olsztynie, czy odwrotnie. Może byłoby to nawet korzystniejsze dla samorządu, bo myśmy nie mieli budynku, a gdyby w jednym mieście był Urząd Wojewódzki, w drugim Urząd Marszałkowski, to jeden budynek byłby do wzięcia.
   
   – Tylko że wtedy większość elbląskich polityków była czym innym zajęta – lobbowaniem za przyłączeniem Elbląga do województwa pomorskiego.
   
– No tak, elblążanie lobbowali za Gdańskiem, olsztynianie pilnowali, żeby być stolicą województwa. Pamiętam tamten czas, bardzo gorący... Wówczas stracił nie tylko Elbląg. Z 49 zostało 16 województw, więc 33 miasta straciły status miasta wojewódzkiego, co dla każdego z tych miast oznaczało utratę prestiżu.
   
   – Więc nie?
   
– Dziś już na to za późno. Dzisiaj namawiałbym, żeby jednak w inny sposób szukać tego prestiżu i miejsca dla Elbląga. Dlatego, że to miejsce jest, moim zdaniem, bardzo ważne, a perspektywy rysują się jeszcze lepsze. Zadbaliśmy o to, żeby we wszystkich dokumentach strategicznych – nie mówię o regionalnych, bo z tym nigdy nie było żadnego problemu – ale również w strategicznych dokumentach rządowych, Elbląg miał pozycję ośrodka regionalnego, nie lokalnego. Elbląg jest coraz lepiej skomunikowany – to „siódemka”, która jest w sieci TNT i w najbliższym czasie będzie drogą ekspresową, to powiązanie, przecież bliskie, z autostradą A 1...
   
   – Trudno jednak nazwać drogę S 22 łączącą Elbląg z autostradą dobrym skomunikowaniem.
   
– Ale ja sobie nie wyobrażam, że ta droga w następnych latach nie zostanie zmodernizowana. Jak się już zrobi szkielet, czyli główne połączenia drogowe, do tego szkieletu trzeba będzie dodać całe ożebrowanie. Dzisiaj rząd robi szkielet, a za chwilę trzeba będzie zrobić całą resztę. Nie wszystko naraz, ale jestem przekonany, że „dwudziestka dwójka” musi połączyć ekspresowo Elbląg z „jedynką”.
   
   – Skąd to przekonanie?
   
– Elbląg ma najlepsze połączenie z obwodem kaliningradzkim, a ta współpraca będzie się rozwijała. To jest strategia już nie tylko naszego kraju, ale i Europy. Unia Europejska wyraźnie chce poligonu współpracy z Rosją w Kaliningradzie, a Rosjanie coraz bardziej się do tego przekonują. Dla nich współpraca z Unią Europejską szybko będzie numerem jeden, bo są naciskani z jednej strony przez Chiny, z drugiej strony przez Indie, a z Ameryką jeszcze długo kochać się nie będą. Zostaje im Europa, a więc przede wszystkim enklawa – obwód kaliningradzki, tak że pozycja Elbląga będzie rosła.
   
   – Czy nie można by choć – dla prestiżu, ale przede wszystkim dla lepszego zrozumienia problemów Elbląga przez radnych Sejmiku – raz w roku zwoływać sesję Sejmiku w Elblągu? Nasze miasto nie leży przecież ani na Warmii, ani na Mazurach, więc niektóre nasze problemy są w skali województwa dość specyficzne.
   
– Z tym, uważam, nie ma problemu. Przewodniczący Sejmiku wprowadził już taką praktykę – sesji wyjazdowej raz w roku. To są, że tak powiem, sesje objazdowe, bo odbywają się w różnych miastach województwa – żeby radni mieli okazję spotkać się z lokalnym samorządem, porozmawiać o rozwoju. Natomiast nie widzę przeszkód, żeby jedna sesja w roku tradycyjnie odbywała się w Elblągu, np. wspólnie z Radą Miasta, w okolicach Dni Elbląga. Chętnie przekażę ten pomysł panu Julianowi Osieckiemu, przewodniczącemu Sejmiku. To nie jest problem, przyjechać do Elbląga.
   
   – A jakie jest Pańskie stanowisko wobec zbliżenia Elbląga z Gdańskim Obszarem Metropolitalnym?
   
– Nie widzę żadnego zagrożenia z tego powodu. Uważam, że Elbląg jest miastem portowym, więc naturalne jest ciążenie do Bałtyki i naszych nadbałtyckich partnerów. Wiem, że prezydent Grzegorz Nowaczyk dobrze współpracuje z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem i tylko temu przyklasnąć. Dopóki nie będzie sprzeczności z interesami całego naszego regionu, to ta współpraca może nam tylko przynieść korzyści. Zresztą, województwo warmińsko-mazurskie także współpracuje ze swoim zachodnim sąsiadem – województwem pomorskim. Doskonale współpracujemy, a łączy nas właśnie Elbląg i Zalew Wiślany. Mamy wspólne projekty, wspólnie występujemy w naszych interesach i nikomu to nie wadzi. Tym bardziej Elbląg, który jest przecież bliski Gdańskowi chociażby pod względem połączeń komunikacyjnych. Byleby to służyło rozwojowi Elbląga.
   
Piotr Derlukiewicz

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
'Dopóki nie będzie sprzeczności z interesami całego naszego regionu' - Czyli nawet Olsztyn śmieje się z tej pseudo współpracy, którą na siłę próbuje stworzyć Elbląg. Nawet oni wiedzą, że z tego nic wielkiego dla Elbląga nie wypłynie skoro się na to godzą ze swojej strony. Jednak jeśli coś by się udało. .. to właśnie ten cytat jest ostrzeżeniem pt: ' tylko spróbujcie, to wam pokażemy gdzie jest wasze miejsce w szeregu. '
tak. (2011.07.26)

info

0  
  0
Moim zdaniem radnego Rady Miejskiej w Elblągu który ma takie dzikie, nierealne pomysły należy pilnie odwołać ze stanowiska radnego. Tolerowanie oszołomów zawsze prowadzi do tragedii !!! Ostrzegam.
Hero (2011.07.26)

info

0  
  0
Bardzo głupi pomysł raz że kosztowny a dwa komu to potrzebne no chyba do obsadzenia stanowisk znajomymi
(2011.07.26)

info

0  
  0
Niestety to co mówi marszałek to gorzka prawda ale prawda.
(2011.07.26)

info

0  
  0
hero, ty lizusie, zrób baranka - swoją głową w mur
zatroskany (2011.07.26)

info

0  
  0
"Nie mówiąc już o urzędnikach, bo przecież nie da się ich w prosty sposób przenieść z jednego miejsca w drugie jak pionki na szachownicy. " - a wojewoda potrafi - przeniósł cały wydział finansowy z Elbląga w niebyt
:( (2011.07.26)

info

0  
  0
Rzucanie nierealnych haseł przez urzędników to standard w naszej polityce, a tu trzeba zająć się gospodarką Panowie Politycy i co z przekopem Mierzei !
(2011.07.26)

info

0  
  0
Bo się Protasowi zwyczajnie dojeżdżać nie chce; -P
JesusAlvaro (2011.07.26)

info

0  
  0
Wspomniane S22 do czasu połączenia z jedynką będzie łaciate jak drogi w Elblągu. Już teraz co chwila naprawiają nowe uszkodzenia nawierzchni a przecież ruch jest tam mały.
(2011.07.26)

info

0  
  0
Znów podatników pieniądze wyrzucone w bloto. Łatwo wydawać nie swoje?Oj już my wam POkażeny gdzie mamy tych POlityków z Protasem włącznie!Namawiam do bojkotu wyborów w Elblągu!
LIBERUM VETO ! (2011.07.26)

info

0  
  0