A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Zdrowie ludzi. Polecam książkę Syndrom Turbin Wiatrowych o wpływie na zdrowie ludzi mieszkających w pobliżu farm. Podstawę książki stanowią badania od 2004r. ludzi, którzy zamieszkiwali w pobliżu dużych, turbin wiatrowych. Link do książki:
http://www.windturbinesyndrome.com/img/Polish-final-6-6-10.pdf
Autorka dr Nina Pierpont nie brała udziału w pikiecie na Browarnej i trudno ją o stronniczość posądzać. Podobnie jak osoby opiniujące książkę: Robert May- dyrektor naukowy doradztwa brytyjskiego rządu (1995–2000), F. OwenBlack - Dyrektor Badań Neuro-otologicznych, Legacy Heath System, Portland, Oregon czy ROBERT Y. McMURTRY, członek Rady ds. Zdrowia Kanady. To lektura obowiązkowa.
Czerwony
Wrzuciłem kilka komentarzy i linków żeby pokazać jak trudnymi tematami są farmy. Nie dotknąłem problemów energetycznych, mitów o ograniczeniu CO2 i niskich cenach. To już jest w ogóle wyższa szkoła jazdy powiązana z systemami energetycznymi lokalnymi, krajowymi i gospodarką. Nie jestem ani za farmami ani przeciw. Farmy można budować. Problem w tym, że w Polsce zawsze było przeginanie pały. Z farmami też się przegina. Nikt nad tym nie panuje. Jednego jestem pewien - farmy i to blisko skoncentrowane to nie tematy do referendum. Przewalanie odpowiedzialności na społeczeństwo jest pokazem słabości, braku decyzyjności i kompetencji. Referendum – to ignorancja. Ci, którzy tu się wypowiadają i emocje zwaśnionych stron będą decydować o niezmiernie ważnym aspekcie gospodarczym bezpośrednio powiązanym ze zdrowiem ludzi. Czerwony
Wrzuciłem kilka komentarzy i linków żeby pokazać jak trudnymi tematami są farmy. Nie dotknąłem problemów energetycznych, mitów o ograniczeniu CO2 i niskich cenach. To już jest w ogóle wyższa szkoła jazdy powiązana z systemami energetycznymi lokalnymi, krajowymi i gospodarką. Nie jestem ani za farmami ani przeciw. Farmy można budować. Problem w tym, że w Polsce zawsze było przeginanie pały. Z farmami też się przegina. Nikt nad tym nie panuje. Jednego jestem pewien - farmy i to blisko skoncentrowane to nie tematy do referendum. Przewalanie odpowiedzialności na społeczeństwo jest pokazem słabości, braku decyzyjności i kompetencji. Referendum – to ignorancja. Debile, którzy tu się wypowiadają i emocje zwaśnionych stron będą decydować o niezmiernie ważnym aspekcie gospodarczym bezpośrednio powiązanym ze zdrowiem ludzi. Czerwony
Wrzuciłem kilka komentarzy i linków żeby pokazać jak trudnymi tematami są farmy. Nie dotknąłem problemów energetycznych, mitów o ograniczeniu CO2 i niskich cenach. To już jest w ogóle wyższa szkoła jazdy powiązana z systemami energetycznymi lokalnymi, krajowymi i gospodarką. Nie jestem ani za farmami ani przeciw. Farmy można budować. Problem w tym, że w Polsce zawsze było przeginanie pały. Z farmami też się przegina. Nikt nad tym nie panuje. Jednego jestem pewien - farmy i to blisko skoncentrowane to nie tematy do referendum. Przewalanie odpowiedzialności na społeczeństwo jest pokazem słabości, braku decyzyjności i kompetencji. Referendum – to ignorancja. Czerwony
Pewnie niewielu z tych manifestujących nie ma pojęcia czym jest energia odnawialna i dlaczego "głupi" Niemcy, Duńczycy i inni na zachód od naszej granicy stawiaja farmy wiatrowe. A podobno chcemy dogonić Europę. To ewentualne referendum wsród "chłopków" elblaskiej gminy popieranych przez niemniej ważnego posła, ktory nie ma własnego zdania, a także przez byłego wójta gminy, nie ma racji bytu. Szkoda pieniędzy podatników.
A może zróbmy referendum powrotu Elbląga do Woj. Pomorskiego, sprawa nadal nierozwiązana!
Gorzej będzie jak my z miasta zaczniemy protestowac żeby z tych popegerowskich chat pościągac eternit choćby psy dupami szczekały a krowy tyłem do obory wchodzić będą to ciemne wioski i zacofane każdemu dac po skrzyni mamrota i sprawa załatwiona oni wiedza co to jest ekologia ajak maja szamba pop[odłączane do rowów to jest ok brudasy b wietrak to jeszcze rozgoni im te śmierdzące powietrze z zatęchłej wioski stawiac nie nie pytac onic bo inaczej w polsce nic nie zrobim y
Garstka zacofańców pchających się po władzę, tak można to określić. Małorolni jedżcie w Pomorskie tam wiatraki -elektrownie są i budują nowe. Jednak to prawda mazurskie to prymitywne zacofane województwo. Turysta z pomorza.
Jeśli Władze Gminy i Powiatu się ugną to NIGDY nie będzie rozwoju tylko cofanię się.
Referendum bum bum bum, a potem do Smoleńska, Pisiuary jedne