A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Nie wszyscy tow. KLM musieli zjeść tą legitymacje - bo jej nigdy nie mieli.
Autor-dzisiejszy Elbląg jest. .. ., ty chyba w czepku urodzony, miasto znasz tylko z bajek. To ci śmierdzący podnosili to miasto z ruin, jak umieli, byś ty dziś mógł wąchać kwiatki na skwerku przed UM. Wtedy, mimo tej chołoty zapijaczonej i śmierdzącej, idąc najciemniejszą ulicą dotarłeś do domu bez lęku, a dziś w mordę dostaniesz w biały dzień. Kobiety nie przeklinały jak szewc. Dzisiejszy Elbląg chyba też znasz i widzisz z lotu ptaka, nie jest wszędzie pachnący fiołkami. Nie bądź taki euforyczny, bo odbiegłeś o treści głównego artykułu.
Brawo Gmiol, ja nie wiem czy tym autorom artykułów płacą na propagandę? W sumie to niewiele sięzmieniło pod tym względem.
Mam pytanie z ten caly pan Czesław to zniszczył swoje prywatne piece czy mienie państwowe? Rozumiem strajkować ale dlaczego niszczyć. Widać po jego postawie kto wówczas strajkował. Lenie, chuligani, mieli za dobrze więc zaczęli niszczyć. Ciekawe czy sobie poprawili?
Że się nie zmieniło? Ależ oczywiście. Nadal ci sami ludzie tworzą rzeczywistość lub potomkowie tych, którzy ją tworzyli. Zawsze jednak gpdziliscie się z tym uznając kanajacki real za właściwy nurt swej egzystencji.
Pamietam w radiu jak słyszałem, że "wstyd mi za tych z Radomia" nie chciałem wówczas aby premier Jaroszewicz wstydził się takze za Elbląg. Wstydziliśmy się dopiero za 1980 jak w mieście rządził chaos, jak okradano sklepy, bito ludzi (nie chodzi o ZOMO) ale ludzie dla ludzi byli okropni. Wszystko uchodziło bezkarnie. Garstka osób miała jakieś ideały z resztą jak i dziś są fanatycy. Pomyślałem sobie - Solidarność? Ja nie chce takiej solidarności.
W 1976 zaistniał jedyny przypadek w PRL-u, gdy premier zdobył się na odwagę i wycofał się z niepopularnej decyzji. Ani wcześniej, ani potem, jeśli podjęto decyzje, to autorytet władzy partyjnej nie zezwalał jej na żadne odstępstwa. Stąd i brały się tragedie społeczne, gdy władza broniła ułomnego socjalizmu jak niepodległości. Czy jakoś tak. Gość, który się wypowiada na temat ludzi żyjących w Elblągu, w czasie PRL, przedstawiając je jako miasto prawie zadżumione, jest zapewne młody i nie ma pojęcia o tamtym czasie.
jankow 5000: lata to tobie sie mocno pop. .. .ły. ..
gmol - pewnie w Elblągu od kilku lat? Hołoty, hołota - piszemy przez samo "h", ponieważ jest to słowo pochodzenia obcego. Elbląg był dawniej spokojnym miastem?? Chyba w Twoich urojonych snach! Elbląg pod koniec lat 60.i na początku lat 70.zajmował 3 miejsce w Polsce. .. .pod względem przestępczości - zaraz po Żyrardowie i Wołominie. To m. in. dlatego (i w konsekwencji Wydarzeń Grudniowych) w Elblągu po utworzeniu województwa uruchomiono niezwłocznie koszary ZO MO na ul. Strażniczej. .. Jeszcze w l. 70-tych Elbląg w środowiskach urbanistów i d. mieszkańców nazywano Pompeą Północy.
Pompeą północy - historycy określali Elbląg nie ze względu na przestępczość czy brak poszanowania prawa,
albo rozwiązłość jak np. Korynt, ale Pompea jest w starożytności symbolem zniszczenia i Elbląg był właśnie zniszczony w 70 %. To porównanie z Pompeą to skrót myślowy i nie przynosi ujmy Elblągowi, chociaż Autor
wpisu zapewne miał takie intencje. Jednak za wiedzę temu Autorowi dziękuiję.