Wodniacy z wizytą w Kaliningradzie

11
06.06.2011
Wodniacy z wizytą w Kaliningradzie
(fot. nadesłane)
W ostatnich dniach maja z elbląskiej przystani Ogniska Sportów Wodnych „Fala” w rejs międzynarodową drogą wodną E–70 wypłynęło pięć jachtów z szesnastoosobową załogą. Celem podróży była rewizyta w klubie motorowodnym „Boлнa” w Kaliningradzie.
Rejs rozpoczął się 27 maja o godz.13. Rzeką Elbląg w kierunku Zalewu Wiślanego wypłynęło pięć jachtów, których celem były odwiedziny u zaprzyjaźnionego kaliningradzkiego klubu motorowodnego.
   Około godz. 17 weszliśmy do portu we Fromborku, gdzie zatrzymaliśmy się na noc, ponieważ dopiero następnego dnia o godz. 6 rano mieliśmy przejść odprawę celną i graniczną, a także miały tu do nas dołączyć pozostałe jachty biorące udział w rejsie. Po godz. 18 przypłynęły jeszcze dwa jachty z pięcioosobową załogą z Elbląga oraz jacht z dwuosobową załogą z Nowej Pasłęki.
   Następnego dnia (28 maja) rano, po odprawie przez Straż Graniczną i Służbę Celną, wyruszyliśmy z portu na Zalew Wiślany w kierunku granicy polsko – rosyjskiej, która oznaczona jest na wodzie bojami. Przy dziesiątej boi, gdzie należy przekraczać granicę, podpłynął do nas patrol Polskiej Straży Granicznej sprawdzając ilość załogi, numer i nazwę jachtu, po czym wpłynęliśmy na Zalew Kaliningradzki. Oznakowanym szlakiem płynęliśmy do Bałtyjska, gdzie również musieliśmy przejść odprawę graniczną i celną. Podczas rejsu, jak to zwykle bywa, mieliśmy kilka przygód począwszy od drobnych awarii silnika na jednym z jachtów do wplątania się w nieoznakowane sieci kłusowników. Mimo tego około godz. 14 wszyscy szczęśliwie dopłynęliśmy do portu w Bałtyjsku. Tam dopiero po godzinie zaczęła się odprawa celna i graniczna, przy której każda z załóg musiała wypełniać po kilka druków przeróżnych dokumentów. Do portu w Bałtyjsku przypłynął po nas wraz z naszymi rosyjskimi przyjaciółmi Komandor Klubu Motorowodnego „ Boлнa ”, Aleksander Aleksiejewicz Onopko. Około godziny 17 wypłynęliśmy z Bałtyjska, kanałem Kaliningradzkim w kierunku Kaliningradu pilotowani przez kolegów Rosjan.
   Po wypłynięciu z Bałtyjska mijaliśmy wielkie porty: w Swietłyj stał jeden z największych żaglowców STS Kruzensztern - czteromasztowy bark zbudowany w 1926 r., ostatni z windjammerów ( "pogromca wiatrów", tak zwykło określać się ostatnie wielkie żaglowce).
   Wieczorem, po przepłynięciu rzeką Pregołą, która przepływa przez centrum Kaliningradu, w końcu dotarliśmy do klubu „ Boлнa ” w Kaliningradzie. Tam, na przystani przy kei oczekiwała na nas delegacja kolegów z Klubu Motorowodnego „ Boлнa”, którzy bardzo miło i ciepło nas przywitali. Na miejscu podstawiony był autokar którym wspólnie pojechaliśmy na kolację. Po drodze motorowodniacy pokazali nam Kaliningrad nocą, które okazało się być bardzo ładnym, ale dość specyficznym miastem.
   W niedzielę (29 maja) popłynęliśmy jachtami Rosjan rzeką Pregołą do Muzeum Morskiego, a następnie wspólnie przeszliśmy ulicami Kaliningradu do Muzeum Bursztynu. Po południu powróciliśmy na przestań, gdzie oczekiwali na nas: Zbigniew Świerczyński - radca konsul, Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji z Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Kaliningradzie oraz Galina Maksimchuk, ekspert ds. Koordynacji Międzynarodowych Projektów Komunalnych z Rządu Federacji Rosyjskiej w Kaliningradzie, Ministerstwa Rozwoju Terytorialnego i Współdziałania z Gminami. Przy wspólnym grillowaniu odbyliśmy szereg rozmów dotyczących dążenia do obustronnego zniesienia wiz i otwarcia granic, celem rozwoju turystyki wodnej na naszych wspólnych akwenach wodnych.
   [fotor]
   W poniedziałek (30 maja) z rana na przystań przybyła delegacja naszych przyjaciół aby nas pożegnać, po czym wyruszyliśmy drogę powrotną. Pogoda nam sprzyjała, droga powrotna przebiegła bez żadnych awarii i niespodzianek, około godziny 20 wszyscy szczęśliwie dopłynęliśmy do naszej elbląskiej przystani.
   Po rejsie jesteśmy bogatsi w doświadczenia, mieliśmy okazję sami doświadczyć niesamowitej gościnności kolegów motorowodniaków z Klubu Motorowodnego „ Boлнa” w Kaliningradzie. Na przełomie lipca i sierpnia nasi przyjaciele z Kaliningradu ponownie przycumują do kei na naszej przystani. Mamy nadzieję, że ta cenna znajomość będzie trwała jak najdłużej.
   
Grzegorz Borowiec, Komandor O.S.W. " Fala "

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

"A moim zdaniem" najwazniejszym punktem wyprawy byl grill we Fromborku ktory osobiscie dostarczylem :)
Pawelciu&Iwciu (2011.06.06)

info

0  
  0
Panie Borowiec. A co to znaczy "dość specyficzne miasto"?
rdf (2011.06.06)

info

1  
  0
pawelcio zapraszamy na nastepny w piatek ale tym razem do krynicy morskiej
POL 9558 (2011.06.06)

info

0  
  1
Kaliningrad miasto specyficzne poniewaz noca nie spotkalismy huliganow i bandziorow a bylismy na dlugim spacerze wszyscy bardzo zyczliwi
POL 9558 (2011.06.06)

info

0  
  1
swietna inicjatywa i pomysl szkoda ze tak malo naglosniony i ze wiecej motorowodniakow niepoplynelo na drugi raz zapraszajcie wszystkich elblazan na takie integracje super sprawa pozdrawiam
motorowodniak (2011.06.07)

info

0  
  0
Do POL 9558.Jezeli to z twojej strony miala byc aluzja do Elblaga o bandziorach itd. Nic nie stoi na przeszkodzie zebys zrobil wyjazd z Polski do Rosji na stale z wiza bezpowrotna.
(2011.06.07)

info

2  
  0
nie bądź taki mądry elbląski buraku
(2011.06.08)

info

0  
  0
tylko ty możesz dostać taką wize biedaku
(2011.06.08)

info

0  
  0
Nooo!!!!! Panie Grześku!!!! Ma Pan talent nie tylko do jeżdzenia jak "wariat", hehehe ale i pisarki jak widze!! To super że się Panu wypad w ten egzotyczny kraj podobał, miejmy nadzieje ze w końcu rozbudują Wam tą Przystań i Wy zaprosicie innych do siebie. i nadal uważam Pana za najfajniejszego kierowce-3mam kciuki za Pana, pozdrawiam; D
k-a (2011.06.08)

info

0  
  2
Możesz przejechać całą Europę i nie zobaczysz żadnej granicy, tu chciałbyś tylko za miedzę to : wizy, odprawy, deklaracje, papierki, ciekawa sprawa, ha ha ha.
(2011.06.09)

info

1  
  0