A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Takie rzeczy sie dzieja nie od dzisiaj a od kilkunastu lat tylko teraz to bardziej widac i jest bardziej dostepne. Sam 11 lat temu placilem za prace magisterska i pracodawca nawet nie chcial jej zobaczyc i tak jest w wielu firmach. Bardziej liczy sie to co potrafisz a nie zawsze praca magisterska czy jakas inna jest odzwierciedleniem tego. Praca magisterska to jak zbior informacji z wielu zrodel jakimi sa ksiazki, internet, jakies informacje zaczerpniete np: z firm. To co jest w pracy magisterskiej trzeba miec w glowie a kto ja napisze, kto ja oceni i jak ja oceni nie ma zadnego wplywu na to co potrafimy. Zawsze bedzie ktos kto bedzie chcial skorzystac i zarobic pare zloty jak i ktos kto bedzie chcial zaplacic.
nie umiejętności decydują tylko plecy i pieniądze
A jakie dokładnie kroki ma Pani na myśli? Bo nie napisała Pani tego i nie wiem, czy już podjeła Pani te tajemnicze kroki w stosunku do osób umieszczających wspomniane w tekście ogłoszenia? Bo jeśli nic Pani nie zrobiła, a pisze takie teksty i to w dodatku jako anonim to jest Pani BARDZO NIEWIARYGODNA, wie Pani o tym?
"Z poradnika małego oszusta i złodzieja" nakład sfinansowany ze środków polsko-amerykańskiej fundacji obrony wolności
To bez znaczenia i co z tego że napiszesz na 100% jak poźniej idziesz na bezrobotne. Skończyłeś dobra szkołę w elblągu, to znależienie pracy po niej jest tak samo trudne jak po najgorszej szkole. A jak juz dostaniesz pracę to nikt nie patrzy czy zaliczyłem na 100 czy na mniej. W nagrodę zawsze otrzymujesz duzo pracy za minimalna
Strach pomyśleć, jakich specjalistów będziemy mieli, skoro wystarczy płacić za szkołę aby ją zaliczyć a na koniec można sobie kupić pracę magisterską czy licencjacką. .. .A potem idzie taki jeden z drugim do pierwszej pracy jako absolwent bez doświadczenia i oczekuje zarobków w wysokości co najmniej średniej krajowej. .. Fachowcy od siedmiu boleści.
Jaka uczelnia, jacy wykładowcy i jakie kierunki, tacy studenci. Nie ma się czemu dziwić.
Moim zdaniem i tak z czasem wyjdzie, czy dany uczeń/ student sam napisał pracę czy też ją zlecił innym. Nauczyciele mimo, że użerają się "dziećmi", wstawiają "pały" to mają 2 miesiące wakacji (o ile wszystko zrobią na czas- do zakończenia roku szkolnego), dodatki i inne miłe nagrody no i zarobków AŻ tak małych to nie mają w porównaniu z innymi zawodami:) i nauczyciel z powołaniem nie napisze ani pracy licencjackiej, ani mgr ani też zwykłej zaliczeniowej:) coś o tym wiem bo sama jestem nauczycielką i odmawiam, gdy słyszę takie prośby:) powodzenia w odmawianiu i zarazem w samodzielnym pisaniu prac:) a specjalistów mieć będziemy bo nie wszyscy są leniwi i idą na łatwiznę
Od autorki-dzięki wszystkim za komentarze, jednak nie wszystkim sprawa jest obojętna. Malkontentom odpowiem-otóż nie ujawnię się z nazwiska, gdyż podejrzewam, że będę nadal mieć propozycje pisania prac, albo wiadomości o tym, że ktoś sprzedaje-kupuje. Wówczas zamierzam zgłosić to odpowiednim organom. Wystarczy przejrzeć przepisy kodeksu karnego itd, żeby zobaczyć, jakie konsekwencje grożą za takie postępowanie. Nawiasem mówiąc-nie jestem belfrem. A co do moich umiejętności pisania, nie mam kompleksów, sama swoją magisterkę(i nie tylko )napisałam bez niczyjej pomocy, a i inne teksty, drukowane tu i ówdzie. Pozdrawiam!
Jak ktoś pisze (przepisuje) jakieś wypociny na magisterkę/licencjat z pseudohumanistycznych lub pożal się Boże ekonomiczno-fiansowych kierunków to takie są efekty. Zapraszam na nauki przyrodnicze - np. Biochemię w Krakowie, gdzie bez własnych badań i dziesiątek godzin spędzonych w laboratorium to co najwyżej 5-stronicowy wstęp można sobie napisać do tej pracy magisterskiej. Już pomijam, że jak na pracowni swojego nie odpracujesz to jedno wielkie G. .umiesz. A na jakichś ekonomikach managerskich to wręcz wskazane takie kupowanie gotowców, wszak świadczy to o niebywałej PRZEDSIĘBIORCZOŚCI i umiejętności ZARZĄDZANIA czasem przyszlych managerów (od siedmiu boleści). .. po co będą 'marnować' czas na 'pierdoły'. .. w końcu całe te studia to jedna wielka 'pierdoła' i tak na prawdę to nie wiadomo po co to komu. .. prawda Żaczki??