A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Zasysa jak odkurzacz.
Gdybym to był ja to bym całe gacie miał w fekaliach. Panicznie boję się psów. Właściciele psów mają gdzieś, że ktoś się może bać.
"Miłośnicy" swoich ukochanych, s. .ajacych gdzie popadnie i ujadających na wszystko pupilków nawet nie pomyślą, że ktoś może mieć uraz na tle ich ukochanych. Ja mam. Siostra mojej koleżanki z klasy wracając ze szkoły, została pogryziona tak skutecznie po nogach, ze zanim dowlokła się do domu i nadeszła pomoc (wyłączone telefony. .. .) zmarła z upływu krwi. Pewnie byłaby teraz lekarzem, czy naukowcem, bo była zdolna i do tego ładna. ..
i tak najgorzej mają dzieci, moja córka chociaz ma juz 11 lat nadal panicznie boi się psów ponieważ kilka lat wczesniej miała nieprzyjemne spotkanie z czworonogiem biegającym sobie przed blokiem i obszekującym dzieci. Niby nic się nie stało ale trauma pozostała i na widok biegnacego w jej stronę psa za każdym razem przeżywa atak paniki.
A te jamniki na zawadzie - obszczekują, zaczepiają, a właściecielloa nie obchopdzi nawet sprzątnięcie po piesku. Wielkie państwo.
.. .najgorzej mają dzieci, których rodzice pielęgnują przez kilka lat paniczny lęk przed psem, czy innym zwierzakiem.
Wielu uwzięło się na niewinne psiaki, a niby gdzie mają załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne? Wina leży po stronie wyłącznie ludzi, . Pies wypuszczony samopas to jak małe dziecko wypuszczone z domu bez opieki - karygodne i co za brak wyobraźni! Przyznaję, że niektórzy ludzie nie powinni mieć ani zwierząt ani dzieci.
Mnie bardziej przerażają "pijani młodzi gniewni", bardziej obrzydzają mnie ludzkie fekalia na klatkach schodowych i osikane mury w pobliżu sklepów monopolowych, bardziej denerwują mnie butelki (często potłuczone) leżące na chodnikach, alejkach i trawnikach, bardziej denerwują mnie zacharchane chodniki - oplute i osmarkane, brudne pampersy i podpaski w parkowych krzakach, śmieci podrzucane do parków, krzewy ozdobne - dopiero co posadzone przez Zieleń Miejską - już wykopane, drzewka ozdobne połamane. .. itd - zwierzęta to robią?
Odczepcie się ludziska od zwierząt, czepcie się samych siebie.
tam gdzie większa rodzina i większa bieda tam są 2 psy i inne zwierzaki, to jakas paranoja.
Powinien być wysoki podatek od psów, to może byłoby czyściej.
Kup po psach nikt nie sprząta, skandal.
Są też ludzie dobrze sytuowani, wykształceni i chodzą z psem pod dom sąsiada żeby zrobił pies kupę.
Nie widza w tym nic złego.
To jest polska paranoja, chodzimy po psich gównach i nie możemy iść do parku, bo tam żądzą psy bez kagańców.
Jakby Straż Miejska przejechała parę razy po mieście i parkach- sprawdziła czy właściciele opłacają do kasy miasta podatek za posiadane psy, to by się na ulicach mocno przerzedziło. Nie cierpię psów, a ostatnio jeszcze bardziej, bo wprowadził się obok sublokator z psem, który każdego ranka okropnie wyje przez dwie godziny.
Będę postulowała o wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia OC dla posiadaczy psów.