A moim zdaniem... (od najstarszych)
Krytykanci to - podejrzewam - osoby nie mające nic do powiedzenia, nie mające pojecia o życiu kulturalnym miasta, popisujące się sloganami, zakompleksione, ubogie (intelektualnie) istoty. O samym ETK tez nie wiedzą nic, nie uczestniczą w organizowanych przez Towarzystwo spotkaniach. Żal mi Was.
Czy ten/ta co jest mu jemu/jej "żal" kasuje komentarze, bo powinny być conajmniej 2 więcej?