A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
To z podatków od kupców elbląskich nie wystarcza?
Teraz wiecie po co są inwestycje w mieście?
Kto za rozbudową Ogrodów to w poniższym linku składac podpisy!
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=6875
galer janka dobrze prawisz, a ja sie pytam po co byla ta sciema kilka tygodni temu, ze te łatanie to tylko tymczasowe?!
Speede_Gonzales jak będziemy czekać do końca kadencji "jaśnie nam panującego" i wtedy go rozliczymy, to po tym czasie będziemy chyba poruszać się po drogach bitych
Gratulacje dla Pani Dziurdż. Wielbicielka.
Zwolnijcie tego, kto wymyślił te 14 milionów na naprawy dziur. Za taką kasę położyć można nowe nawierzchnie, a nie łatać i łatać, a zaraz znowu robi się to samo bagno.
Akurat odsiewka wyłudzeń należy do innych rzeczoznawców specjalistów którzy też maja za to płacone tak samo jak omawiani tutaj specjaliści od dróg. Nie tylko zawieszenie pada w klekotach, mam 5 letni samochód i wibracje w jakie on wpada przy kulturalnej 40 po naszych drogach daje mi do myślenia kiedy będę musiał aso odwiedzić. Już dwa razy wymieniałem i nigdy nie było objęte gwarancją producenta ponieważ drogi jakie mamy skasują każdy sworzeń w dwa lata. Raz na dwa lata robić zawieszenie używając oryginalnych części? Zamienniki wytrzymują znacznie mniej co nie oznacza że samochód trupem jest. Miała być zielona fala, miało być tak pięknie, głosowałem za zmianami, a nie za zmianą stołków. Jak na razie dostaję młodszego Słoninę. Obiecywać łatwo, potem można powiedzieć że nie ma pieniędzy i sprawa załatwiona. Słonina od razu mówił że kiedy go wybiorą nic się nie zmieni bo nie ma pieniędzy. To był realista. Pan Nowaczyk miał plan jak te pieniądze zdobyć więc czekam na wywiązanie się z obietnic wyborczych. I nie chodzi tu o DZIURAWE DROGI, bo za to JUŻ ZAPŁACILIŚMY z własnych pieniędzy lejąc w bak. Więc jeżeli ich NIE MA to kto zabrał?
Na duperele typu kładki, stadiony i beznadziejne skrzyżowania to kase mają a na to co najważniejsze kasy brak. Typowe myślenie urzędnika. Czy oni jeżdzą innymi drogami? Elblag to jedna wielka dziura!!!!!Remont głównych dróg miasta powinien być priorytetem!!!!
NO I JAK MA WYSTARCZYĆ NA DROGI ?????
Znaleźliśmy dowód na wielki rozmach i niebywałą skuteczność ministrów. Nie mają sobie równych, gdy w grę wchodzi rozdawanie nagród dla swoich. W ciągu 2 lat do kieszeni ministerialnych urzędników wpadły 122 miliony złotych - tyle, ile starczyłoby na utrzymanie przez dwa lata średniej wielkości szpitala. Jedną trzecia tej gigantycznej kwoty pochłonęły premie w resorcie finansów, którego szef najgłośniej gardłuje za oszczędnościami.
Premier Donald Tusk (52 l. ) być może nawet nie wie, że bezwzględny księgowy, minister Jacek Rostowski (58 l. ), który równo i bez litości tnie wydatki w resortach rządowych kolegów, jest taki hojny dla własnych podwładnych. W Ministerstwie Finansów, które zatrudnia aż 2400 osób, na nagrody poszło 42,7 mln zł. A to oznacza, że każdy z urzędników w ciągu dwóch lat dostał dodatkowo średnio po 18 tys. zł.
Takie pieniądze piechotą nie chodzą. Ale wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak (50 l. ), który na nagrody wydał 23,7 mln zł, jest jeszcze hojniejszy. W jego resorcie pracuje 920 osób. Z prostego rachunku wynika więc, że średnio każda z nich dostała extra po 25,7 tys. zł.
cd
Nagrody w ministerstwach, jak się dowiedzieliśmy, są wypłacane regularnie co trzy miesiące. Tylko za co urzędnicy dostają tak duże pieniądze?! - Za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej - kwituje ogólnikiem nasze pytania Małgorzata Książyk, rzeczniczka resortu rolnictwa.
Na czym te osiągnięcia polegają? - Chyba na samy przychodzeniu do pracy - odpowiada ironicznie Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha. - Na pewno bowiem te dodatkowe pieniądze nie są związane z efektywnością urzędników - stanowczo dodaje