A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
"stypendium w wysokości 1000 zł miesięcznie, które pokryłoby część kosztów związanych z wynajęciem stancji"-chyba całe koszty. .. chybva, że ktoś chce wygodę i mieszkanie na własność. Niestety nawet wykształcenie nie idzie dziś w parze z uzyskaniem dobrze płatnej pracy. Mam dobre wykształcenie i większość ludzi myśli, że w mojej profesji zarabia się kokosy. .. tak nie jest chyba, że ktoś uważa, że 1600 to bardzo dużo. I wcale nie jestem nierobem, po prostu głupio chciałam spełniać marzenia :)
Ja mam zawodówkę, robie remonty mieszkań: elektrykę, malowanie, tynkowanie, hydraulika, płytki panele itp.
Zlecenia mam zawsze na miesiąc, dwa do przodu, chyba że komuś się spieszy( a często tak bywa) ale oczywiści rachunek idzie sporo w górę. Robię ładnie, nie piję jestem kulturalny i ludzie zawsze mnie polecają. W tydzień bez problemu 800 - 1200 zł mam zarobione. Jaką szkole musiał bym skończyć aby tyle zarobic ??
"ja nie mam i pracuję za 2400 miesięcznie! w dzisiejszych czasach liczy się " doświadczenie " a nie " wykształcenie " nieroby zasrane!" po wypowiedzi widać, że są braki w wykształceniu :P
Koniecznie trzeba skończyć studia, Po studiach też ciężko o pracę. Inaczej patrzy się na innych, na świat
gdy mamy maturę.
trzeba mieć znajomości to pracę dostanie się od ręki; ) a tak to nauka nic nie da
ciekawe czy Dagmarka zda maturę. .. .. poczytaj póki czas
PWSZ, bardzo dobra szkoła, sam ją skończyłem. 1000 zł kusi. Jak miałbym wybierać czy jechać do innego miasta czy studiować Tu. Wybrałbym PWSZ. Skończyłem Informatykę, pracy jest tyle że nigdy jej nie szukałem sama do mnie trafiała. Nieważne jaką szkołę skończysz, ważne co potrafisz i jakim jesteś człowiekiem. Jeżeli przejdziesz studia, będziesz ściągał, to jasne nie dostaniesz pracy. Liczy się twoja wiedza a nie papier. Znam ludzi po ogólniaku którzy nie mają problemu z pracą i potrafią zarabiać 2-3 tysiące. Ale są osobami mądrymi, posiadają wiedzę nie potwierdzoną dyplomem. Pracy nie ma tylko wtedy gdy marudzisz na wszystko dookoła, chcesz pracować od razu za 2.000 bez zdobycia doświadczenia i pokazania pracodawcy że warto zainwestować w ciebie więcej. Informatykę. Tutaj będziesz tylko przebierał w propozycjach. Więc wszystko zależy od Ciebie, tylko i wyłącznie. Ludzie którzy piszą że po studiach nie ma pracy to nie TY. To ci którzy nie zadali sobie właśnie takiego pytania jakim jest TWOJE w tym poście. Jakie studia?. Ludzie wybierają często kierunki po których nie ma pracy. Wybierają te proste socjologia, politologia, ochrona środowiska idą na skróty, nie pójdą na informatykę bo tam są tematy w których trzeba myśleć, obliczać a ludziom się nie chce. A potem marudzą. Jeżeli skończysz informatykę, będziesz potrafił logicznie myśleć, oraz liczyć. Następnie pokażesz światu że jesteś dobry ( praktyki, pierwszy rok pracy ) pracy będzie dla Ciebie aż za dużo.
Dobre, te 1000 zł to musisz być dobry i to niewiele ma wspólnego z informatyką, na początku masz matmę i wszystko wokoło więc trzeba być dobry. Po pwsz też jestem i pracuje nie w zawodzie bo tu w Elblągu sa 3 zakłady na krzyż które zatrudniają. Po pwsz bedziesz tez szukał pracy takimi ogłoszeniami http://www.portel.pl/ogloszenia.php?id_ogl=849300 chyba ze wyjedziesz
Kończ szkołę i uciekaj do większego miasta. Tutaj potrzebują do pracy z doświadczeniem albo z plecami. Ogłoszenia o prace wskazują że potrzebują wszelakich akwizytorów za prowizję albo ludzi co doświadczenie zdobyli po szkole, ale za komuny. Są tez takie absurdalne jak magazyniera z papierem na sztaplarki, perfekt niemiecki za 8zl na godzinę. Oczywiście brutto.
tak hahahha to prawda. ogloszenie o magazynierze też widzialam. hahahhahah znajomośc niemieckiego hahahhahahhahah