A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Witam. Czytam komentarze i jestem wstrząsnieta. Czy to zostanie sprawdzone, to sprzedawanie karmy, którą my wozimy do schroniska? Jak to możliwe? Czy władze schroniska podejrzewały coś takiego? CZy domyślają sie który z pracowników to robi?
Agnes, masz dwie możliwości. Jeżeli masz dowody na to, co napisałaś, zawiadom prokuraturę, jeżeli nie masz, to przeproś za pomówienia. Żyjemy w państwie demokratycznym, ale to nie znaczy, że można bezkarnie oskarżać kogoś o złodziejstwo. I nie zasłaniaj się tłumaczeniem, że chciałaś tylko zwrócić uwagę na problem. Uważam, że dyrektorka schroniska, jeżeli nic nie zrobisz w tej sprawie, powinna sama zwrócić się do prokuratury. Nikt w sieci nie jest anonimowy, media coraz częściej opisują przypadki osób skazanych za pomówienia na forach. Postawa społeczna i odwaga cywilna to coś więcej niż anonimowe oskarżanie w internecie.
Tak. Agnes pisała, że pracownik mowił, ze otrzymał karmę od kierownictwa, bo podobno oni maja wystarczająco. Czyli jesli to prawda, to można powiedzieć, ze kierownictwo także wie i nic z tym nie robi. Ja w to nie wierzę, ale uważam sprawa powinna zostac wyjaśniona.
Gorzej, jeślli mowi prawdę :( Wożę tam koce, stare poszewki, karmę, nie chciałabym, zeby to szło nie dla zwierzat
Ja nie wierzę, ze kierownictwo wie, na pewno nie wie, na pewno teraz przeprowadza sledztow, i nam jutro napisze, ze złodziej wyleciał z hukiem na pysk
albo panna Agnes poleci na pysk. Baaaaardzo chciałby wiedzieć kto to
Mam kota z tego schroniska. Ta pinda w ogóle nie wygląda jakby kiedykolwiek była w sierocińcu. Sterroryzowała kota z "dobrego domu", psa i mnie. Nie ma szacunku dla nikogo. Nawet nie miauczy tylko warczy.
Ona chyba w SPA była. Jest podstępna i fałszywa. Tam uczą koty najbardziej plugawych technik otumaniania właścicieli. Kocham Fruzię.
Nic nie piszą, zeby zdementować te plotki, czyli pewnie to prawda. .. Z tym sprzedawaniem karmy :(
Wolontariuszka, która daje ogłoszenia na portelu naprawdę leci w kulki :) Daje tylko wtedy, jak sie ją upomni- ostatnim razxem po moim wpisie, przedtem po moim wpisie w poprzednim artykule, kilkanascie dni przedtem. Ma gdzieś zwierzęta, nie daje ogłsozeń, mam nadzieje, że kierownictwo taką gnuśność, lenistwo i nieposzanowanie dla zwierząt stosownie ukarze.